fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Orzecznictwo

Klienci Ery mieli prawo wypowiedzieć umowy

Fotorzepa, Raf Rafał Guz
Sieci komórkowe, kablówki i dostawcy Internetu mogą łatwo stracić klientów, gdy zmienią regulaminy świadczenia usług. Nie mogą wtedy żądać kar za zerwanie umowy
Potwierdza to wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie Polskiej Telefonii Cyfrowej, operatora sieci Era (sygn. XVII Amt 49/07).
Nie ma znaczenia, że była to umowa promocyjna z telefonem za złotówkę albo prezentami.
Ponad rok temu PTC wprowadzała drobne zmiany do swojego regulaminu (chodziło o tryb reklamacji). Uważała, że to tylko uzupełnienie regulaminu, a więc klienci tej sieci – zwłaszcza ci, którzy mieli promocyjne umowy – nie mogli ich z tego powodu wypowiedzieć. Jeśli już jednak na to się zdecydowali, to powinni zapłacić wysokie kary umowne za przedterminowe odejście. Dlatego PTC nawet nie informowała klientów o możliwości wypowiedzenia umowy. Od rezygnujących żądała nawet po kilkaset złotych kary.
Uprawnienia abonentów w razie zmiany regulaminu świadczenia usług przez operatora sieci komórkowej dokładnie określa prawo telekomunikacyjne (DzU z 2004 r. nr 171, poz. 1800 ze zm.). Przewiduje ono, że dostawca takich usług powinien odpowiednio wcześnie powiadomić abonenta o zmianie regulaminu – gdy np. rozliczenia następują co miesiąc, to klient miesiąc wcześniej musi dostać informację o zmianie regulaminu.
To jednak nie wszystko.
– Każda zmiana regulaminu oznacza możliwość pożegnania się z operatorem – zaznacza Jacek Strzałkowski, rzecznik Urzędu Komunikacji Elektronicznej. UKE nałożył na operatora Ery 2 mln zł kary, a sąd uznał, że było to zasadne.
– Klient powinien zostać poinformowany o prawie do wypowiedzenia umowy, jeśli nie zgadza się na nowe warunki. Podobnie jest np. z operatorami telewizji kablowej – podkreśla Aneta Styrnik z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Wyrok nie jest jeszcze prawomocny.
Dwa lata temu spór sądowy w podobnej sprawie przegrał Polkomtel. Ten operator też żądał kar umownych od abonentów mających umowy promocyjne. Strzałkowski podkreśla, że podobne problemy może mieć Centertel, który właśnie przeprowadza procedurę zmiany swojego regulaminu.
Nie wszyscy prawnicy podzielają te poglądy. Prof. Michał Romanowski na łamach „Monitora Prawniczego” podkreśla, że gdy zmiana regulaminu nie osłabia pozycji kontraktowej konsumenta albo ją poprawia, to nie ma sensu prawo do wypowiedzenia umowy.
Problem zmiany regulaminów dotyczy też innych branż – m.in. dostawców Internetu, telefonii stacjonarnej, operatorów kablowych i platform cyfrowych. Inaczej jest w razie podwyżki cen usług telekomunikacyjnych.
Konflikt klientów z operatorami stara się rozwiązać Ministerstwo Infrastruktury, które przygotowało projekt noweli prawa telekomunikacyjnego. Zmiany byłyby korzystne dla firm telekomunikacyjnych. Prawo do swobodnego wypowiedzenia umowy byłoby zachowane, ale nie w każdych okolicznościach. Nie przysługiwałoby, gdyby zmiany wymusiła nowelizacja przepisów. To reakcja na zarzuty Komisji Europejskiej, że polskie przepisy w tej mierze nie odpowiadają normom unijnym. Projekt nowelizacji jest obecnie na etapie uzgodnień międzyresortowych.
- Dostawca usług telekomunikacyjnych musi – z wyprzedzeniem jednego okresu rozliczeniowego, czyli najczęściej miesiąca – powiadomić abonentów o nowej, wyższej cenie.
- Abonenci muszą wtedy dostać informację, że mogą wypowiedzieć umowę, gdy nie akceptują podwyżki, a ponadto trzeba ich poinformować, że dostawcy nie przysługują wtedy roszczenia odszkodowawcze.
- Inne zasady obowiązują przy umowach promocyjnych. Gdy abonent otrzymał bonifikatę, a sam zobowiązał się, że przez pewien okres będzie klientem dostawcy, to rozwiązując umowę przed terminem ustalonym w umowie, musi uiścić operatorowi odstępne, ale nie może być ono wyższe niż równowartość przyznanej mu ulgi.
Masz pytanie, wyślij e-mail do autoram.kosiarski@rp.pl
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA