fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Komercyjne

Niełatwo jest kupić lokale od miasta

Rzeczpospolita
Jeden, dwa lokale rocznie wystawia Gdańsk do sprzedaży w przetargach. Łatwiej jest kupić taką nieruchomość we Wrocławiu – miasto ogłasza w ciągu roku ponad 100 przetargów
Lokale użytkowe od miasta łatwiej jednak wynająć, niż kupić.
Do miasta należy 1925 lokali użytkowych o łącznej powierzchni 296 824 mkw.
Wynajętych jest 1740 z nich. Lokale znajdują się zarówno w budynkach wspólnotowych jak i komunalnych. Najwięcej, bo 21 procent, tego typu miejskich powierzchni, znajduje się w rejonie Starego Miasta i Śródmieścia. – W większości są to lokale w starej zabudowie – podaje Michał Piotrowski z gdańskiego biura prasowego. W tym mieście ponad 92 procent budynków komunalnych wybudowano przed 1945 rokiem. Dla porównania – budynki wspólnotowe powstałe przed tym rokiem stanowią prawie 61,5 proc. ogółu.
Miejskie lokale wynajmowane są m.in. na handel (29 proc.), prowadzenie gastronomii (4 proc.), rzemiosła (29 proc.)
Jak podają urzędnicy z Gdańska, w tym roku miasto planuje zarobić na wynajmie lokali użytkowych 18,9 mln zł. Podobne kwoty do miejskiej kasy wpływały także w latach ubiegłych: w 2007 roku było to ponad 18,5 mln zł, w 2006 r. – ponad 19,3 mln zł, a w 2005 r. – ponad 11,8 mln zł. Zadłużenie w płatnościach za wynajmowane lokale użytkowe według stanu na koniec marca tego roku wynosi ponad 4,738 mln zł, z czego odsetki to 779,8 tys. zł.
Największy dłużnik był winien miastu (dane na koniec lutego) ponad 1,185 mln zł.
Lokale użytkowe mogą być sprzedawane zgodnie z przepisami na rzecz ich najemców bez przetargów, jeżeli ci wynajmują je nie krócej niż trzy lata.Inne wolne lokale są zbywane w drodze przetargu, a cena wywoławcza jest ustalana przez rzeczoznawcę majątkowego. Rocznie miasto wystawia w przetargach jeden, dwa lokale.
Cena wywoławcza mkw. powierzchni użytkowej waha się w Gdańsku od 3,5 tys. zł do 5,1 tys. zł.
Do miasta należy 1570 lokali użytkowych, porozrzucanych po całym mieście. Niewiele tego typu nieruchomości znajdziemy jednak na nowych osiedlach, większość jest w budynkach wybudowanych jeszcze przed wojną i tuż po wojnie. Jak informuje Jakub Jarząbek z katowickiego urzędu, w latach 2005 – 2007 dochód miasta z wynajmu to 22,552 mln zł.
(W 2005 roku była to kwota 8,635 mln zł, w 2006 – 6,65 mln zł, a w 2007 – 7,267 mln zł).
– W tegorocznym budżecie przewidziano dochody z wynajmu lokali w wysokości 7,257 mln zł.
Na 30 kwietnia najemcy byli winni miastu w sumie 12,937 mln zł, z czego największy dłużnik zalegał na 600 tys. zł.
Lokale użytkowe stolica Dolnego Śląska sprzedaje rzadko. – W 2007 roku zostało zorganizowanych sześć przetargów. W tym roku na razie były dwa – informuje Jakub Jarząbek.
Wyjściowe stawki czynszów dyktowane w przetargach są uzależnione od położenia lokalu.
Czynsz w lokalach położonych w centrum miasta na parterach budynków to co najmniej 22 zł za mkw. 5 zł za mkw. trzeba płacić miesięcznie za wynajem powierzchni w rejonach znacznie oddalonych od centrum. – Najwyższa stawka czynszu za mkw., która została wylicytowana w przetargu, to 233 zł. Lokal użytkowy miał 22,59 mkw. powierzchni – podaje Jakub Jarząbek.
Średnio 120 – 150 lokali rocznie wystawia w przetargach Wrocław. Miasto zbywa tego typu nieruchomości od 1994 roku. – W tym roku sprzedaliśmy 25 lokali. 17 – ich najemcom, a osiem w drodze przetargu – mówią pracownicy biura prasowego. Ceny wywoławcze za mkw. wahają się od 2,2 tys. zł do 6,2 tys. zł.
Jak informuje Izabela Czuban, rzecznik wrocławskiego Zarządu Zasobu Komunalnego, ZZK dysponuje 2246 lokalami użytkowymi. – Na tym jednak nie koniec. Częścią lokali od stycznia tego roku zarządza spółka Wrocławskie Mieszkania, niezależna od nas – zastrzega rzeczniczka.
Komunalne powierzchnie użytkowe porozrzucane są po całym mieście. – Znajdują się zarówno w starych, jak i nowych budynkach. Ich standard jest bardzo różny – przyznaje Izabela Czuban. Planowany dochód z wynajmu mieszkań w tym roku to 37 mln zł. W ubiegłym roku dochód wyniósł 34 mln zł, w 2006 – 32 mln zł, w 2005 – 24 mln zł, a w 2004 – 35,5 mln zł.
Zaległości najemców w płaceniu za wynajem (czynsz plus media) wynoszą 57 mln zł, a największy dłużnik jest winien miastu 2 mln zł.
W miejskich lokalach rozlokowały się takie branże jak: usługi, handel, gastronomia, magazyny, gabinety, pracownie czy zakłady produkcyjne.
8715 tys. lokali użytkowych ma Łódź (dane na 31 grudnia 2007 r.). Miejskie powierzchnie na handel i usługi są dostępne w budynkach mieszkalnych, w pawilonach handlowych i obiektach wolno stojących.
– Najstarsze budynki, w których znajdują się lokale użytkowe, wybudowane zostały pod koniec XIX wieku – informują pracownicy łódzkiego biura prasowego. Nowe lokale zostały zaś wynajęte w 2007 roku. Przychody z wynajmowania lokali w tym roku są planowane na poziomie 40,2 mln zł.
W ubiegłym roku przychód wyniósł 38,4 mln zł, a w 2006 – 39,8 mln zł.– Zaległości najemców, zarówno byłych, jak i obecnych, wynoszą ponad 35 mln zł – informują urzędnicy z Łodzi. Dodają, że przetargi na wynajem miejskich powierzchni pod handel czy usługi są organizowane przeciętnie co dwa miesiące. Wysokość stawek wywoławczych jest uzależniona od położenia lokalu i jego przeznaczenia. – Najniższa stawka wywoławcza to 3,82 zł za mkw. netto. Dotyczy lokali położonych najdalej od centrum miasta. Najwyższa – 36,83 zł za mkw. netto – jest zaś dyktowana w najlepszych miejscach, czyli przy ul. Piotrkowskiej w lokalach przeznaczonych na działalność handlową w budynkach na parterze z wejściem od ulicy.
za tydzień – lokale użytkowe w Białymstoku, Szczecinie, Lublinie, Krakowie i Poznaniu
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA