fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Tusk: prezydent nie pomoże odbić PiS-owskich mediów publicznych

Donald Tusk z wizytą w Peru
Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński
- Spodziewałem się, że Lech Kaczyński jak niepodległości będzie bronił PiS-owskiej dominacji w mediach publicznych - powiedział przebywający w Peru premier Donald Tusk, komentując zawetowanie przez prezydenta ustawy medialnej.
Lech Kaczyński uważa, że zgoda na nowelizację ustawy medialnej wiązałaby się z ograniczeniem roli mediów publicznych i ewentualnym postępem procesów prywatyzacyjnych
- Pan prezydent nie po to wysłał Andrzeja Urbańskiego do telewizji, a Krzysztofa Czabańskiego do radia, żeby ich teraz odwoływać poprzez zgodę na naszą ustawę. Nie mam wątpliwości, że skoro PiS zawłaszczył media publiczne, to prezydent nie pomoże ich odbić. Spodziewałem się, ze będzie bronił PiS-owskiej dominacji w mediach publicznych jak niepodległości - powiedział Donald Tusk. Premier Polski zadeklarował, że nie odczuwa szczególnych emocji w stosunku do ustawy medialnej, a dużo ważniejsza była dla niego ustawa dotycząca abonamentu (zwalniająca z opłat emerytów i rencistów).
Tusk zapowiedział, że konsekwentnie będzie zmierzał do tego, aby abonament przestał być sposobem finansowania mediów, bo - tłumaczył - to m.in. abonament spowodował, że media nie są publiczne, tylko stały się de facto komercyjne
- Zobaczymy, nie wyrokujmy jeszcze, jak się skończy debata nad tą ustawą, ale jeśli zostanie zablokowana to i tak nie zmienia to faktu, że media publiczne wymagają głębokiej reformy i zwrócenia się w stronę misji publicznej, a nie czystej komercji. Zobaczymy, jak będzie wyglądało samo głosowanie, ale i tak ta debata prędzej czy później znajdzie finał w tych zmianach - powiedział szef rządu.
Odrzucenie w Sejmie weta prezydenta wymaga większości co najmniej 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
Oznacza to, że koalicja PO-PSL musi szukać sojuszników, by uzyskać taką większość. SLD zapowiedziało jednak, że przy glosowaniu nad wotum wstrzyma się od głosu.
Witold Kołodziejski, przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, powiedział dziś w Polskim Radiu, że weto prezydenta utnie chaos wokół ustawy medialnej. Jego zdaniem, Platforma nie widzi bądź nie chce pokazać kierunku, w jakim zmierzają polskie media. Uważa on, że jakiekolwiek pozytywne zmiany w mediach publicznych będą możliwe dopiero wtedy, gdy połączy się trzy ustawy: medialną, o abonamencie i o mediach publicznych.
Zdaniem Kołodziejskiego ustawa medialna proponowana przez PO jest niekonstytucyjna, sprzeczna ze standardami europejskimi i niefunkcjonalna. Jak dodał, bardzo ograniczyłaby ona rolę mediów publicznych.
Przewodniczący KRRiT powiedział także, że ustawa rodzi groźbę silnego upolitycznienia mediów publicznych. Kołodziejski uważa, że zmniejszenie kompetencji Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uczyniłoby z niej "instytucję fasadową".
Źródło: ROL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA