fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wszystkie lęki Michalskiego

Rzeczpospolita
Jeśli za sprawnością w polemikach nie stoi nic poza chęcią wygrania dysputy i przy okazji odegrania się za najprawdziwsze choćby krzywdy, to, niestety, Cezary Michalski jest na najlepszej drodze, by zasłużyć na miano Stefana Niesiołowskiego polskiej publicystyki
Tomasz Burek wspominał kiedyś, jak krótko po odzyskaniu niepodległości Adam Michnik zapytał go, czego się teraz boi. Takie postawienie sprawy uznał Burek za dziwaczne i odpowiedział, że teraz, po upadku Peerelu, to on się nie boi, tylko cieszy. Oczywiście prawidłowa odpowiedź powinna brzmieć: „po upadku komunizmu bardzo boję się recydywy endeckiego ciemnogrodu i faszyzacji życia publicznego”. Bezwstydnie deklarując brak strachu, nie zdał Burek egzaminu i sam wykluczył się z debaty publicznej III RP, która bez strachu, a wręcz Strachu obyć się nie może.Najpierw było to strach przed antykomunistycznymi ekstremistami i „czarnosecinnym potencjałem” polskiego społeczeństwa, które doprowadzić miały do wybuchu rewolucyjnej przemocy i utopić młodą polską demokrację we krwi. Potem przed „młodocianymi, głupawymi olszewikami” i „oszalałymi lustratorami”, którzy „chcą podpalić Polskę, bo po prostu są chorzy”. Potem przed „państwem wyznaniow...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA