fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Podatki

Nieujawnione dochody: podatnicy nie odzyskają 75 proc. PIT na podstawie wyroku TK z 2014

123RF
Nie ma podstaw, żeby wznawiać postępowania dotyczące podatku od nieujawnionych źródeł za lata po 2007 r. – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.

Spełnia się najczarniejszy scenariusz dla podatników, którzy zostali ukarani za ukrywanie dochodów po 2007 roku. Choć Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności przepisów, nie odzyskają pieniędzy. Naczelny Sąd Administracyjny w precedensowym postanowieniu odmówił w takim przypadku prawa do wznowienia postępowania. W praktyce zamyka to drogę do odzyskania sankcyjnego 75 proc. PIT. Postanowieniem z 1 sierpnia br. NSA odrzucił skargę o wznowienie postępowania dotyczącego zryczałtowanego PIT za 2007 r. od dochodów z nieujawnionych źródeł.

Podatniczka domagała się uchylenia wcześniejszego wyroku NSA oraz sądu pierwszej instancji, a także wydanych w sprawie decyzji fiskusa. Wskazała, że podstawą orzeczeń wydanych w jej sprawie był art. 20 ust. 3 ustawy o PIT, w brzmieniu obowiązującym od 1 stycznia 2007 r. Przepis ten został przez Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 29 lipca 2014 r. (P 49/13) uznany za niezgodny z konstytucją.

NSA uznał jednak, że w przypadku drugiego orzeczenia TK dotyczącego nieujawnionych źródeł nie ma podstaw do wznowienia postępowania. Zauważył, że w tym przypadku Trybunał skorzystał z uprawnienia wynikającego z art. 190 ust. 3 konstytucji do odroczenia terminu utraty mocy obowiązującej przepisu o 18 miesięcy.

Czas dla ustawodawcy

NSA odwołał się do stanowiska samego Trybunału. Ten w uzasadnieniu wyroku precyzyjnie wskazał, że podtrzymuje dotychczasowe stanowisko, iż w razie odroczenia utraty mocy obowiązującej przepisu, na podstawie którego zostały wydane prawomocne orzeczenie sądowe lub ostateczna decyzja administracyjna, dopuszczalność wznowienia postępowania administracyjnego lub sądowoadministracyjnego wystąpi dopiero po upływie terminu odroczenia, jeżeli ustawodawca wcześniej nie zmieni lub nie uchyli danego przepisu. Jak podkreślił w pisemnym uzasadnieniu sędzia NSA Tomasz Kolanowski, wtedy, gdy ustawodawca wprowadzi nowe przepisy w okresie odroczenia wejścia w życie wyroku Trybunału, nie ma w ogóle warunków do wznowienia.

Tak więc orzeczenie z „odroczeniem" – jako zasada – nie powoduje skutków w sferze spraw indywidualnych, opartych na konstytucyjnie zdyskwalifikowanej normie, jeśli ustawodawca w terminie wyda zastępujące je przepisy.

Zdaniem NSA tak stało się w spornej sprawie. Przed upływem terminu wskazanego przez Trybunał ustawodawca uchylił bowiem niekonstytucyjny przepis i znowelizował zasady dotyczące nieujawnionych źródeł z 1 stycznia 2016 r.

Podwójnie ukarani

– NSA poszedł złą drogą – uważa Michał Wojtas, doradca podatkowy, wspólnik w kancelarii EOL. – Rzesza podatników, którzy przyjęli do wiadomości, że wznawiać postępowania sądowe będzie można po upływie odroczenia wejścia w życie wyroku TK z 2014 r., mogą czuć się podwójnie oszukani – uważa.

Raz przez orzeczenia, które odmówiły im zakwestionowania nagminnej praktyki organów polegającej na przerzuceniu ciężaru dowodowego w sprawach o nieujawnione przychody na podatników. A drugi raz przez odmowę wznowienia postępowań sądowych zapadłych na podstawie przepisów, które zostały wyraźnie uznane za niekonstytucyjne. I to tylko dlatego, że ustawodawca wprowadził nowe.

Orzeczenie jest prawomocne.

sygnatura akt II FSK 1295/16

Opinia dla „Rz"

Dariusz Malinowski, doradca podatkowy, partner w KPMG

Wykładnia zawarta w wyroku jest zgodna z dotychczasową linią orzeczniczą TK, ale jej logikę trudno będzie zrozumieć, zwłaszcza podatnikom. Prowadzi ona bowiem do paradoksalnej sytuacji, w której, mimo stwierdzenia niezgodności z konstytucją przepisu, w oparciu o który został wydany prawomocny wyrok sądu administracyjnego, jego skutki nie mogą zostać uchylone. A to tylko dlatego, że ustawodawca zdążył w terminie naprawić niekonstytucyjne regulacje. Z jednej strony więc orzeczenie TK potwierdza, że działanie organów państwa wobec podatnika w danej sprawie było sprzeczne z konstytucją. Z drugiej zaś pozbawia podatnika jakichkolwiek uprawnień z tego tytułu. W ten sposób skutki działań sprzecznych z konstytucyjnymi standardami zostają utrzymane w mocy. Trudno uznać to za rozwiązanie satysfakcjonujące podatnika, którego konstytucyjnie gwarantowane prawa są przez te działania naruszone.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA