fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Daesh

Palmira po masakrze. "Zwłoki w całym mieście"

AFP
Jeden z ocalałych z masakry w Palmirze w środkowej Syrii opowiedział o tym, jak dżihadyści z Państwa Islamskiego po zajęciu miasta zamordowali kilkaset osób. "Mój brat sfotografował ciała. Wszystkie miały ścięte głowy" - relacjonował.

Inżynier, który pracował na polach naftowych niedaleko Palmiry, opowiedział o masakrze gazecie "The Independent". W obawie o życie swojej rodziny, nie podał nazwiska, przedstawił się jako "Ahmed".

Mówił o setkach ciał leżących na ulicach po zajęciu Palmiry przez bojowników Państwa Islamskiego. Zaznaczył, że dżihadyści nikomu nie pozwolili opuszczać domu. Jego bratu udało się jednak wyjść na ulicę.

- Sfotografował ciała. Wszystkie miały ścięte głowy - mówi inżynier i dodaje, że bratu udało się przesłać mu zdjęcia. "The Independent" podkreśla jednak, że są zbyt straszne, aby je publikować.

Z relacji świadka masakry w Palmirze wynika, że ciała zabitych leżały na ulicach przez trzy dni. - Nie mogliśmy zabrać ciał ani zakopać ich bez pozwolenia. Zwłoki były w całym mieście - mówił inżynier.

Państwo Islamskie przejęło kontrolę nad Palmirą w maju. Miasto słynie m.in. z kolumnowych portyków i rzeźby sepulkralnej. Od 1980 roku znajduje się na liście UNESCO. W 2013 roku została wciągnięta na listę zabytków zagrożonych, na której znajduje się m.in. syryjskie Aleppo.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA