fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nauka

Płyną lody Antarktyki

Zmiany pokrywy lodowej niepokoją naukowców / Vincent van Zeijs, Wikipedia
Wikipedia
Od kilku lat badacze obserwują szybkie kurczenie się lodów Białego Kontynentu.

Do 2009 roku Półwysep Antarktyczny był stabilny. A od tego czasu do oceanu spływa 60 km sześc. lodu rocznie. Nie ma oznak aby ten proces hamował. Międzynarodowy zespół badaczy z Uniwersytetu Bristolu analizuje obserwacje satelitarne. Sprawozdanie z tych obserwacji zaprezentowali na łamach magazynu „Science".

Naukowcy zauważyli, że lodowce wzdłuż 750-kilometrowego pasa na brzegu półwyspu nagle zaczęły się kurczyć. Region ten bardzo szybko stał się największym źródłem wody, która powoduje wzrost poziomu oceanu wokół Antarktydy.

— Do tej pory lodowce uwolniły około 300 kilometrów sześciennych wody do oceanu. To jest równoważne objętości prawie 350 tys. wieżowców Empire State Building w Nowym Jorku — powiedział kierujący badaniami dr Bert Wouters z Uniwersytetu Bristolu. — Fakt, że tak wiele lodowców w tak dużym regionie nagle zaczęło tracić lód było dla nas zaskoczeniem.

Zmiany w pokrywie lodowej Antarktydy były obserwowane przy Cryosat-2, satelitę Europejskiej Agencji Kosmicznej. Z wysokości około 700 km satelita wysyła impuls radarowy w kierunku Ziemi, a ten odbijany jest przez lód. Czas, jaki impuls potrzebuje, aby odbić się o powierzchni lodu powala na dokładne określenie grubości pokrywy lodowej.

Naukowcy na razie nie potrafią wyjaśnić, co jest przyczyną szybkiego kurczenia się pokrywy lodowej. przypuszczają, że stoi za tym ocieplenie oceanów.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA