fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Piłka nożna

Chelsea gotowa na świętowanie

AFP
Chelsea chce w weekend przypieczętować mistrzostwo Anglii, Juventus mistrzostwo Włoch. Grzegorz Krychowiak i jego koledzy z Sevilli mogą pomóc Barcelonie, zatrzymując Real.

„Nudna, nudna Chelsea" – niósł się śpiew kibiców Arsenalu po trybunach Emirates podczas niedzielnych derbów Londynu, zakończonych bezbramkowym remisem. – Nudne to jest dziesięć lat bez tytułu – odpowiedział w swoim stylu Jose Mourinho. – Każda drużyna chciałaby być na naszym miejscu. Nie jest łatwo utrzymać się na szczycie od początku sezonu.

Do mistrzostwa, pierwszego od 2010 roku, jego piłkarzom brakuje tylko jednego zwycięstwa. W niedzielę na Stamford Bridge przyjeżdża Crystal Palace, nie walczący ani o europejskie puchary, ani o utrzymanie. Choć nikt tego głośno nie powie, w lodówkach na Stamford Bridge już mrożą się szampany. Jak świętować, to tylko przed własną publicznością.

Takiego komfortu jak Chelsea nie ma Juventus, bo z Sampdorią zmierzy się w Genui. Ale do fetowania czwartego z rzędu tytułu, wystarczy mu w sobotę remis albo brak wygranej Lazio w Bergamo dzień później.

Real depcze po piętach Barcelonie, ale Carlo Ancelotti zdaje sobie sprawę, że nawet zwycięstwa w czterech pozostałych meczach to może być za mało, by wygrać wyścig o mistrzostwo Hiszpanii. Katalończycy wciąż mają dwa punkty więcej i łatwiejszy kalendarz. W sobotę czeka ich spotkanie z Cordobą (wyjazd), potem z Realem Sociedad (dom), Atletico (wyjazd) i Deportivo (dom). Przed Realem starcia z Sevillą (wyjazd), Valencią (dom), Espanyolem (wyjazd) i Getafe (dom).

Twierdzy Ramon Sanchez Pizjuan nikt w tym sezonie jeszcze nie zdobył, najbliżej była Barcelona, ale choć prowadziła już 2:0, tylko zremisowała. Jeśli w Sewilli potknie się i Real, tytuł raczej na pewno trafi na Camp Nou. – Wolałbym wygrać Ligę Mistrzów, bo dwa razy z rzędu nikomu się to nie udało – przyznaje szczerze w wywiadzie dla dziennika „AS" Iker Casillas.

W Niemczech kolejny odcinek walki Borussii o europejskie puchary - ważne spotkanie w Hoffenheim z bezpośrednim rywalem. Bayern sprawdzi w Leverkusen, jak wygląda życie bez Roberta Lewandowskiego. Polskie akcenty jednak w sobotę będą. Drugi raz w historii studio meczowe poprowadzą bezpośrednio ze stadionu Tomasz Lach i Radosław Gilewicz. Warto włączyć telewizor już godzinę przed spotkaniem – stacja wyemituje wywiad z Andrzejem Buncolem, byłą gwiazdą Bayeru.

Sobota

Leicester – Newcastle (13.45, Canal+ Sport)

Hoffenheim – Borussia Dortmund (15.30, Eurosport 2)

Liverpool – Queens Park Rangers (16.00, Canal+ Sport)

Cordoba – Barcelona (16.00, Canal+ Family)

Olympique Lyon – Evian (17.00, nSport+)

Atletico Madryt – Athletic Bilbao (18.00, Canal+ Sport)

Bayer Leverkusen – Bayern Monachium (18.30, Eurosport 2)

Manchester United – West Bromwich (18.30, Canal+ Family)

Sevilla – Real Madryt (20.00, Canal+ Sport)

Sampdoria Genua – Juventus Turyn (20.45, Canal+ Family)

Niedziela

Chelsea – Crystal Palace (14.30, Canal+ Sport)

Atalanta Bergamo – Lazio Rzym (15.00, Orange Sport)

Mainz – Hamburger SV (15.30, Eurosport 2)

Tottenham – Manchester City (17.00, Canal+ Sport)

Hertha Berlin – Borussia Moenchengladbach (17.30, Eurosport 2)

Valencia – Eibar (19.00, Canal+ Sport)

Napoli – Milan (20.45, Canal+ Family)

Nantes – Paris Saint-Germain (21.00, Canal+ Family 2, nSport+)

Poniedziałek

Hull – Arsenal (21.00, Canal+ Sport)

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA