fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Odszkodowanie za zwolnienie dyscyplinarne a groźby karalne

Fotorzepa, Magda Starowieyska
Przepisy nie chronią firm, gdy chory psychicznie pracownik zagraża życiu i zdrowiu pozostałych zatrudnionych. Drogo jest usunąć taką osobę ze stanowiska.

Zatrudniony w jednej z zielonogórskich firm pewnego dnia pojawił się w pracy z dwoma nożami. Gdy zaatakował pierwszą napotkaną w biurze osobę, okazało się, że to nie przelewki. Współpracownika przed atakiem uratował skok z balkonu. Pozostali pozamykali się w pokojach. Agresywny pracownik wrócił wtedy do domu i na Facebooku poinformował, że cała firma ma spłonąć. Gdy jeszcze tego samego dnia wrócił pod budynek firmy, zainterweniowała policja. Niedoszły zabójca został umieszczony w zakładzie psychiatrycznym. Lekarze zdiagnozowali u niego schizofrenię z zespołem paranoidalnym. Jak się później okazało, choroba była skutkiem nadużywania przez niego alkoholu i narkotyków.

Bezprawne zwolnienie

Gdy emocje już opadły, firma wręczyła pracownikowi zwolnienie dyscyplinarne. Powodem rozstania w trybie natychmiastowym było naganne zachowanie w miejscu pracy, zaatakowanie nożami współpracownika podlegające pod odpowiedzialność karną i grożenie za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Pracownik w ustawowym terminie odwołał się jednak od tego wypowiedzenia do sądu pracy i wygrał tam prawie 23 tys. zł odszkodowania za bezprawne zwolnienie. Sąd uznał bowiem, że zwolnienie w trybie dyscyplinarnym jest dopuszczalne tylko, gdy pracownikowi można przypisać winę. W tym przypadku, ze względu na chorobę psychiczną, był on niepoczytalny. Zwolnienie w trybie dyscyplinarnym było więc bezprawne.

Zarówno przed sądem rejonowym, jak i po apelacji pracodawcy w sądzie okręgowym nie pomogły tłumaczenia, że pracownik wprowadził się w stan psychozy na własne życzenie, nadużywając alkoholu i narkotyków. Nie pomogła także skarga kasacyjna odrzucona przez Sąd Najwyższy.

– Niezwłoczne rozwiązanie umowy jest sposobem wyjątkowym i z tego powodu powinno być stosowane przez pracodawcę z wyjątkową ostrożnością. W tym przypadku ta wyjątkowa ostrożność powinna być zachowana ze względu na zachowanie pracownika świadczące o zaburzeniach psychicznych – stwierdził Bogusław Cudowski, sędzia SN, w uzasadnieniu.

Kosztowne rozstanie

– Sąd Najwyższy ma rację, że zgodnie z prawem nie można dyscyplinarnie zwolnić takiej osoby. Jedyna możliwość to odsunięcie chorego psychicznie pracownika od stanowiska na podstawie przepisów o bhp ze względu na zagrożenie, jakie stwarza dla innych – komentuje Katarzyna Dulewicz, radca prawny z kancelarii CMS. – Absurd polega na tym, że takiej osobie należy się później kilkumiesięczne wynagrodzenie w okresie wypowiedzenia. Żeby odmówić wypłaty, trzeba udowodnić winę pracownika. A ten był przecież niepoczytalny.

Sygn. akt: II PK 105/14

prof. Arkadiusz Sobczyk - z Uniwersytetu Jagiellońskiego
 
Takie orzeczenie stawia pracodawców w absurdalnej sytuacji. Nie mogą zwolnić chorego psychicznie w trybie natychmiastowym, bo ten jest niepoczytalny, ani dopuścić go do pracy bo zagraża innym zatrudnionym. Myślę, że sądy powinny były wykorzystać w tym przypadku art. 8 kodeksu pracy, który pozwoliłby oddalić roszczenie pracownika o odszkodowanie jako stanowiące nadużycie prawa. Inaczej, idąc tym tropem, w razie zwykłego wypowiedzenia po powrocie chorego ze szpitala, mógłby on równie dobrze złożyć pozew o odszkodowanie za dyskryminację z powodu choroby. Z art. 100 k.p. można jednak wyprowadzić obowiązek pracownika do zawiadomienia pracodawcy, że ze względu na chorobę psychiczną może stanowić zagrożenie dla innych osób. Jeśli zatrudniony tego nie zrobi, to w razie gdyby stwarzał zagrożenie, powinno to stanowić podstawę do natychmiastowego zwolnienia. Pracodawcy nie mają bowiem prawa nic wiedzieć o stanie zdrowia pracowników.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA