fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kadry

Sąd podważył etat z minimalną pensją w jednej spółce i zlecenia w drugiej

www.sxc.hu
Sąd podważył właśnie kombinację etatu z minimalną pensją w jednej spółce i zlecenia w drugiej. Firmy oszczędzające na pracownikach czekają kłopoty.

Wyrok, który zapadł w Sądzie Okręgowym w Łodzi, otwiera szeroko drzwi do sądu osobom zatrudnianym na kilku umowach tylko po to by, zaoszczędzić na składkach ZUS i dodatkach za nadgodziny.

Sprawa, którą zajął się sąd, dotyczyła ochroniarza z dziesięcioletnim stażem, jeżdżącego od lat w konwojach z gotówką. Codziennie rozpoczynał pracę o 9 rano i kończył o 24. Zdarzało się, że pracował także w soboty, niedziele i święta. W agencji ochrony miał tylko etat z minimalną pensją. Jednocześnie podpisał zlecenie z inną spółką działającą w tej samej grupie kapitałowej.

Nieważny kontrakt cywilnoprawny

W praktyce trudno było powiedzieć, kiedy pracuje na etacie, a kiedy na kontrakcie, ponieważ przez cały czas wykonywał taką samą pracę podlegającą kontroli tych samych osób. Na koniec miesiąca rozliczenie jego czasu pracy polegało na tym, że z puli godzin odejmowano te, które mógł przepracować zgodnie z prawem na etacie, a reszta była rozliczana w ramach zlecenia.

Ani Sąd Rejonowy, ani Okręgowy w Łodzi nie miały wątpliwości, że doszło w tym przypadku do obejścia prawa. Prawomocnym już wyrokiem ochroniarz dostał więc prawie 50 tys. zł dodatku za pracę w nadgodzinach w ciągu trzech lat przed złożeniem pozwu. Czyli dodatkowe 50 proc. stawki godzinowej za normalną nadgodzinę i 100 proc. ekstra za nadgodziny przypadające w porze nocnej, święta i w czasie przeznaczonym na odpoczynek pracownika.

Agencja ochrony próbowała się bronić przed zapłatą, powołując się na to, że spółka, z którą ochroniarz podpisał umowę-zlecenie, nie została pozwana w tym procesie. Na nic się to zdało.

– Fakt, że spółka będąca stroną umowy cywilnoprawnej nie była jednocześnie stroną procesu, nie miał żadnego znaczenia – stwierdził Karol Kotyński, sędzia Sądu Okręgowego w Łodzi, orzekający w tej sprawie. – Podpisanie tej umowy przez spółkę było jednym z elementów świadczących o tym, że zamierzała obejść przepisy. Niemożliwe było rozróżnienie czynności, które powód wykonywał w ramach stosunku pracy, od tych w ramach zlecenia – dodał sędzia.

Sędziowie uznali ten kontrakt za niewykonany. Przypisanie pracy następowało bowiem w techniczny sposób, gdy liczba godzin przekroczyła dopuszczalny w prawie limit czasu pracy na etacie.

– Wyrok to rewelacyjna informacja dla tysięcy ochroniarzy – mówi Wiesław H., warszawski pracownik ochrony. – U nas nikt nie słyszał o żadnych dodatkach za nadgodziny. A każdy wypracowuje ich kilkadziesiąt, a nawet i kilkaset miesięcznie.

Nowela nie pomoże

Oszczędności na pensjach ochroniarzy to ostatnio powszechne zjawisko w tej branży. Agencje ochrony przygotowują się w ten sposób do zmiany przepisów, która ma zacząć obowiązywać od przyszłego roku. Chodzi o oskładkowanie kilku umów-zleceń zawartych z jedną osobą do poziomu minimalnego wynagrodzenia. Rząd chce w ten sposób zapewnić im prawo do świadczeń w razie choroby czy bezrobocia.

Ta nowela nie dotyczy jednak ochroniarzy zatrudnionych na kombinacji etatu i zlecenia. Oni ciągle będą musieli walczyć o swoje w sądach.

sygnatura akt: VII Pa 37/15

Aleksander Fit, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony

Ten wyrok to wierzchołek góry lodowej. Większość ochroniarzy pracuje w podobnym układzie, na minimalnej pensji w jednej firmie, a w drugiej na zleceniu. Wynagrodzenia za naszą pracę sięgnęły ostatnio dna. W jednej z dodatkowych umów zlecenia wyniosło 50 groszy za godzinę pracy! Co gorsza, agencje ochrony w poszukiwaniu oszczędności zaczynają obniżać standardy usług. Coraz częściej się zdarza, że jeden, a nie jak dotychczas dwóch ochroniarzy konwojuje do 2,5 mln zł w gotówce. Coraz mniej placówek bankowych jest chronionych. To może się źle skończyć. Równocześnie zwalniani z pracy ochroniarze nie będą mieli oporów, by pozywać swoich byłych pracodawców o dodatkowe wynagrodzenia wypracowane z naruszeniem obowiązującego prawa.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA