fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Stocznia marnotrawna

Dzisiaj stocznia odbija się od dna i to głównie dzięki Agencji Rozwoju Przemysłu, która uchroniła ją przed koniecznością zwrotu pomocy publicznej.
Bloomberg
W kolebce „Solidarności" nieprawidłowo wydawano środki z pomocy publicznej – uważa NIK.

Stocznia Gdańsk z pieniędzy otrzymanych od państwa na restrukturyzację udzielała pożyczek swojemu ukraińskiemu właścicielowi i powiązanym z nim spółkom. Jednocześnie nie płaciła ZUS za swoich pracowników – twierdzi NIK.

Kiedy w 2007 r. legendarną kolebkę „Solidarności" kupiła ukraińska spółka ISD, obejmując 75 proc. akcji, wiązano z tym wielkie nadzieje. Zwłaszcza że dwa lata później mniejszościowy udziałowiec Agencja Rozwoju Przemysłu, chcąc utrzymać produkcję i ochronić miejsca pracy, udzieliła stoczni 150 mln zł pomocy publicznej. Warunkiem jej otrzymania była restrukturyzacja, która miała wydźwignąć stocznię z zapaści i doprowadzić do odzyskania przez nią trwałej rentowności. To, zdaniem NIK, wówczas się nie udało.

Według raportu NIK, który poznała „Rzeczpospolita", część pomocy publicznej wydano niezgodnie z przeznaczeniem, a inwestor wywiązał się tylko z jednego spośród czterech przyjętych w umowie kluczowych zobowiązań....

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA