fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Opinie

„Wrzutka” w ogniu kampanii

Tomasz Pietryga
Fotorzepa/Waldemar Kompała
Odpalone dziś przez RMF rewelacje z na nowo odczytanych stenogramów z kokpitu TU-154, już kwestionowane przez prokuraturę, zdają się wpisywać w długą historię medialnych wrzutek mających podgrzewać atmosferę wokół katastrofy.

Po tym jak prokuratura podważyła rzetelność przedstawionych informacji, zaznaczając, że do czasu zakończenia analizy i oceny prokuratury nie zostaną ujawnione ani poprawne fragmenty stenogramów, ani komentarze do tych upublicznionych teraz w mediach, owe rewelacje będą żyły swoim własnym burzliwym życiem.

Zapewne na długo staną się katalizatorem politycznych awantur, plotek, oskarżeń, dociekań, analiz qusi- ekspertów, którzy ochoczo ciągną do stacji telewizyjnych, komentując każdy kolejny przeciek i rewelację. Ten scenariusz pojawia się od pięciu lat dość regularnie.

Były już zdjęcia ofiar katastrofy publikowane tuż przed rocznicą katastrofy na tajemniczym rosyjskim portalu. Była słynna kłótnia gen. Błasika z kpt. Protasiukiem tuż przed odlotem do Smoleńska, co miało świadczyć o konflikcie i próbie nacisków na tego drugiego ( finalnie okazało się, że nagrania z rzekomej kłótni brak, podobnie jak świadków tego zdarzenia). Były też słynne zdania ze stenogramów wypowiedziane przez pilotów „jak lądując debeściaki", „wkurzy się", „zabije mnie, jak nie wyląduję", które jednocześnie miały sugerować naciski. Z czasem, kiedy burza ucichła okazało się, że owych nagłośnionych zdań w scenogramach po prostu nie było.

Zdetonowany przez RMF materiał wpisuje się w ową stylistykę, scenariusz wydaje się podobny, dlatego należy do nich podejść z dużą ostrożnością. Jakoś trudno uznać za przypadek, że owe rewelacje są upubliczniane na trzy dni przed kolejną rocznicą katastrofy smoleńskiej, w apogeum kampanii wyborczej. Na którą niewątpliwie będą miały wpływ.

Cała sprawa jednocześnie mocno obciąża prokuraturę, która jak za dawnych czasów nie jest w stanie, albo nie chce upilnować zgromadzonych dowodów, narażając się na udział w politycznych rozgrywkach.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA