fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Literatura

W pułapce nieśmiertelności. Dmitrij Głuchowski Futu.re

materiały prasowe
Dmitrij Głuchowski w swojej najnowszej powieści „Futu.re” pokazuje ciemną stronę nieśmiertelności

W przeszłości Głuchowski był dziennikarzem, korespondentem wojennym i prezenterem radiowym. Sławę pisarza zyskał dzięki książce „Metro 2033", w której opisuje zniszczoną wojną nuklearną Moskwę. Stała się ona inspiracją dla wielu pisarzy i twórców gier komputerowych. W 2007 r. Europejskie Towarzystwo Science Fiction przyznało mu nagrodę za debiut roku. W najnowszej książce „Futu.re", autor przedstawia odmienną od tamtej wizję przyszłości.

W „Futu.re" ludzie pokonali śmierć. Na Ziemi żyje 120 miliardów ludzi. Planeta jest przeludniona i zabudowana monumentalnymi drapaczami chmur, sięgającymi nieba niczym Wieża Babel. Głównym bohaterem, będącym zarazem narratorem powieści, jest Jan Nachtigal T2, członek organizacji Nieśmiertelnych. Pełni ona wyjątkowo odpowiedzialną rolę – kontrolowania przyrostu naturalnego w Europie. Nieśmiertelni ubrani w czarne płaszcze, noszący maski Apolla Belwederskiego, odnajdują nielegalnie narodzone dzieci. W zamian za życie dziecka, jeden z rodziców otrzymuje zastrzyk odbierający nieśmiertelność i skazujący na przyspieszone starzenie.

Głuchowski umiejętnie czerpie z dorobku literatury science-fiction. Orwellowski Wielki Brat z „Roku 1984" przeplata się tutaj z rezerwatami Huxley'a ukazanymi w „Nowym wspaniałym świecie". Natomiast przytłaczające megalopolis jakim jest Europa, przywodzi na myśl „Blade Runnera" Philipa K. Dicka.

Antyutopia jest niezwykle intrygującym gatunkiem, który stopniowo odkrywa przed czytelnikiem ponurą prawdę o świecie. Głuchowski od pierwszych stron uderza brutalnością. Sadystyczne szkolenia dzieci na Nieśmiertelnych, odbieranie ludziom życia pod hasłem humanitaryzmu, wyśmiewane religie, hipokryzja polityków.

Poruszająca jest również ambiwalencja bohaterów powieści. To szukający miłości, zdolny do współczucia Jan, który na co dzień odbiera ludziom dzieci i życia, a także charyzmatyczny i sentymentalny senator Shreyer, będący na wskroś złym manipulatorem. I jego „wiecznie piękna i młoda, jak mucha w bursztynie" małżonka – nieśmiertelna, lecz w głębi duszy martwa.

Wizja przyszłości Dmitrija Głuchowskiego to precyzyjnie skonstruowana alegoria naszej rzeczywistości: tłumy ludzi bezmyślnie zatopionych w wieczności oraz próżne jednostki mieszkające ponad chmurami. Jest to obraz człowieka, który zyskując nieśmiertelność, utracił człowieczeństwo.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA