fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Formacji Palikota grozi eksmisja

materiały prasowe
Po rozpadzie klubu Twój Ruch ma problemy z rozliczeniem sejmowego mienia.

Rozpad Klubu Poselskiego Twojego Ruchu, do którego doprowadził sam lider, skutkuje odebraniem formacji dotychczas zajmowanych pomieszczeń w Sejmie. Te, zgodnie z podjętymi już decyzjami, otrzyma Klub Zjednoczonej Prawicy, które swoje, znacznie mniejsze, pokoje odstąpi nowemu Kołu Poselskiemu Ruchu Palikota.

Do roszady ma dojść w poniedziałek. Okazuje się jednak, że zamianę blokują problemy formacji Palikota. Przedstawiciele partii nie są w stanie podpisać protokołu zdawczo-odbiorczego koniecznego przy oddawaniu pomieszczeń. Zgodnie z wewnętrznymi przepisami wyposażeniem w pokojach klubów zarządza Kancelaria Sejmu, a ściślej, podlegające jej biuro gospodarczo-techniczne. To w jego wyłącznych kompetencjach pozostaje wstawianie mebli czy sprzętów oraz ich ewidencjonowanie. Kluby tego robić nie mogą, nawet jeśli za wyposażenie chciałyby zapłacić same. Twój Ruch do tych przepisów się nie zastosował.

– Tam nie ma żadnych mebli z Kancelarii Sejmu, tylko jakieś prywatne, robione chyba na zamówienie – mówi „Rzeczpospolitej" osoba znająca kulisy sprawy. – A gabinet Palikota jest wypełniony jakimiś antykami. Gdzie się podziało sejmowe wyposażenie, nikt nie wie.

Jak przyznaje nam jednak zastępca szefa Kancelarii Sejmu Jan Węgrzyn, Twój Ruch dostał na początku kadencji zgodę na wstawienie własnych mebli. – Klub zwrócił się z prośbą o taką możliwość i ja na to wyraziłem zgodę. I te meble, które nie stanowiły majątku Kancelarii, Twój Ruch będzie mógł wywieźć – mówi.

A co z mieniem sejmowym? – Zgodnie z zarządzeniem marszałka regulującym kwestie działalności klubów i kół do 14 dni od dnia rozwiązania muszą się one rozliczyć z majątku, który otrzymały. W tym przypadku termin mija 19 marca – tłumaczy Węgrzyn.

Z informacji „Rzeczpospolitej" wynika, że partia nie wie, gdzie te rzeczy mogą się obecnie znajdować. – Meble, które dziś mamy, to te, które sami przynieśliśmy. O ile dobrze sobie przypominam, sejmowych tam nie było – twierdzi prawa ręka Palikota poseł Michał Kabaciński. – Myślę, że może chodzić o dwa elementy. Jeden to regał, który nie miał opisu Kancelarii i był w gabinecie, w którym obecnie jest wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka. Kancelaria miała tę sprawę wyjaśnić. Drugi to biurko, które znajdowało się w pokoju przy Senacie, a które było przerabiane przez pracowników Kancelarii. W związku z tym zdjęto z niego naklejkę i zrobiono zdjęcia, które zostały dołączone do dokumentacji. My tu jesteśmy na czysto – zapewnia.

Kancelarii nie interesuje, w jaki sposób Twój Ruch rozliczy się z sejmowego mienia. – To już ich problem, my mamy wszystko spisane i będziemy żądać zwrotu tych rzeczy – podkreśla Węgrzyn. A co będzie, jeśli klub nie opuści pomieszczeń i nie podpisze protokołu zdawczo-odbiorczego? Wtedy, jak zapewnia minister, sprawa znajdzie swój finał w sądzie. Po wyroku możliwa jest także egzekucja komornicza. – Wierzę, że do tego nie dojdzie. Nigdy w historii Sejmu nie zdarzyło się, żebyśmy klub czy koło wyprowadzali siłami straży marszalkowskiej – zaznacza Węgrzyn. – Do tej pory takie spory były załatwiane na zasadzie konsensusu – dodaje. Kabaciński twierdzi też, że jego formacja jest traktowana gorzej od innych. – Jeśli wciąż będzie się nas atakować jakimiś sprawami biurek, to możemy się w ogóle wynieść z Sejmu i zrobić biura poza nim. I tak sobie poradzimy – kwituje.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA