fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Pacjenci z rakiem pozbawieni dostępu do nowych leków

www.sxc.hu
Minister obiecał, ale nie przygotował chorym innej opcji dla zakończonego programu dostępu do nowych leków.

Tylko do końca grudnia 2014 r. funkcjonował program chemioterapii niestandardowej. NFZ w indywidualnych przypadkach finansował pacjentom z nowotworami innowacyjne leki onkologiczne, na które nie przysługiwała refundacja.

Zgodnie z ustawą refundacyjną minister wygasił pod koniec ubiegłego roku tę ścieżkę dostępu do medykamentów. Nie przygotował jednak chorym innej opcji. Wielu pacjentów zostało więc bez szansy na uratowanie zdrowia, a być może i życia. Są wśród nich np. pacjentki z rakiem piersi.

– Wielu chorych dzięki temu programowi otrzymało refundację skutecznych inhibitorów aromatrazy – tłumaczy dr Elżbieta Senkus-Konefka z Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Chemioterapia niestandardowa stała się zwłaszcza ratunkiem w nowotworach rzadkich. A takie często występują u dzieci.

– Udawało nam się zapewnić skuteczne leczenie temozolamidem dzieciom ze złośliwym glejakiem mózgu – mówi prof. Danuta Perek, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Onkologii i Hematologii Dziecięcej.

Za pomocą chemioterapii bowiem szpitale mogły podawać nie tylko leki, których w ogóle nie było na listach refundacyjnych. Lekarze mieli prawo ordynować cierpiącym na rzadkie nowotwory także medykamenty, które były refundowane, ale w innym schorzeniu.

Możliwe to było w sytuacji, gdy wojewódzki oddział NFZ wydał zgodę szpitalowi na takie działanie, a wcześniej wniosek został pozytywnie zaopiniowany przez konsultanta wojewódzkiego. Wielu pacjentów uważało jednak, że dostęp do chemioterapii był nierówny. W jednych województwach urzędnicy NFZ wydawali sporo takich zgód, a w innych w ogóle.

– W 70 proc. wojewódzkie NFZ odmawiały. Program był niedoskonały, ale lepszy taki niż żaden, zwłaszcza gdy urzędnicy byli bardziej przychylni – tłumaczy Magdalena Kręczkowska z Fundacji Onkologicznej Dum Spiro Spero.

– Gdy byłem jeszcze konsultantem wojewódzkim, opiniowałem pozytywnie wiele wniosków szpitali, a NFZ wydawał zgodę na finansowanie leków – mówi prof. Tadeusz Pieńkowski z Europejskiego Centrum Medycznego w Otwocku.

W zamian za chemioterapię minister zdrowia obiecał pacjentom w nowelizacji ustawy refundacyjnej program indywidualnego dostępu do leków. Z tego programu nic jednak nie wyszło, bo prace nad nowelizacją utknęły, a pacjenci już od dwóch miesięcy nie mają nic w zamian. Z chemioterapii zaś mogą korzystać tylko osoby, które rozpoczęły ją jeszcze w 2014 r.

Zdaniem mec. Pauliny Kieszkowskiej-Knapik luka prawna powoduje dyskryminację teraz diagnozowanych pacjentów. Można więc rozważyć odpowiedzialność państwa za zaniechanie legislacyjne. Krzysztof Bąk, rzecznik prasowy ministra zdrowia, tłumaczy, że chemioterapia niestandardowa zakończyła się, ale kilkadziesiąt leków dostępnych wcześniej tylko w tym programie minister wpisał na listę refundacyjną.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA