fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nieruchomości

Szykuje się bratobójcza walka

Grażyna Błaszczak
Rzeczpospolita
Taki wniosek nasuwa się, gdy się patrzy, ile nowych osiedli wchodzi na rynek. GUS podał kilka dni temu, że w styczniu 2015 r. firmy budujące mieszkania rozpoczęły budowę 4,2 tys. lokali.

Rok wcześniej było to mniej niż 3,7 tys. Mamy zatem wzrost liczby rozpoczynanych budów o 16 proc. i liczby uzyskanych pozwoleń o 32 proc. rocznie.

A przecież – teoretycznie – jest martwy sezon na budowach. Pogoda jednak sprzyja, więc inwestycje ruszają. W kilku największych miastach w kraju (Warszawa, Kraków, Wrocław, Trójmiasto, Poznań) są takie lokalizacje, w których właściwie dźwig stoi na dźwigu – jak chociażby na stołecznej Woli.

Czy znajdą się chętni na te wszystkie mieszkania, zanim budowy się skończą? Najłatwiej deweloperom sprzedać – w promocji – część budynku, połowę lokali, np. gdy kuszą dopłatami od państwa albo rabatami. Potem jest trudniej, szczególnie gdy obok pojawia się konkurencja.

Skąd zatem tak wielki optymizm, że sprzedaż będzie dobra? Po pierwsze, szefowie firm deweloperskich twierdzą, że głód mieszkaniowy jest wielki, że wyż demograficzny się rozmnaża.

Drugi argument jest taki, że w 2014 r. sprzedaż mieszkań była rekordowa. Ogromna była też podaż. Z danych GUS za cały ubiegły rok wynika, że liczba nowo rozpoczętych budów przekroczyła 69 tys. To o 36 proc. więcej niż w 2013 r.

Z kolei liczba wydanych pozwoleń na budowę sięgnęła w 2014 r. aż 77 tys. – czyli 39 proc. więcej niż w 2013 r. I co, udało się pobić rekord sprzedaży? Udało. Firmy znalazły chętnych na więcej mieszkań niż w boomie, kiedy to kredyt mógł dostać każdy. Dziś o finansowanie z banków coraz trudniej (widmo frankowiczów ciąży branży), ale coraz więcej młodych zaczyna się zastanawiać na sensem życia z 20–30-letnim długiem.

Albo więc zostają najemcami, albo żyją na garnuszku rodziców i czekają na mieszkania dziadków . I nie ma się co im dziwić. Dlatego deweloperzy będą mieć bardzo trudne zadanie w tym roku. Szykuje się bratobójcza walka w branży.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA