fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Generałowie i prezydenci: Kreml przygarnia wszystkich

Bloomberg
W Moskwie zmarł jugosłowiański generał poszukiwany za zbrodnie wojenne. Był jednym z wielu uciekinierów, którzy znaleźli schronienie w Rosji.
Generała Veljko Kadijevicia poszukiwały władze Chorwacji, zarzucając mu dokonanie zbrodni wojennych w czasie wojny domowej w Jugosławii. Ale Kadijević uzyskał status uchodźcy politycznego w Rosji i tamtejszy MSZ nawet nie odpowiadał na chorwackie zapytania o niego.
W rosyjskiej stolicy ostatni minister obrony Jugosławii nie był jedynym uchodźcą z Belgradu. Mieszkali tu m.in. krewni Slobodana Miloszevicia. Jednak społeczność serbskich emigrantów w Moskwie była jedną z mniej licznych i mniej utytułowanych.
Po rewolucji tulipanów w 2005 roku z Kirgizji uciekł ówczesny prezydent Askar Akajew z rodziną. Rosyjscy przywódcy odnosili się do niego z niechęcią, ale udzielili schronienia jemu i całej rodzinie. Jego następca zaś Kurmanbek Bakijew – który prowadził politykę raczej prorosyjską i dążył do zamknięcia amerykańskiej bazy lotniczej w kirgiskim Manas – musiał się schronić w Mińsku, u Aleksandra Łukaszenki. Moskwa odmówiła mu ochrony; być może był to rodzaj odwetu za wielkość łapówek, jakie kazał sobie płacić Rosjanom, jeszcze będąc prezydentem.
Uchodźcy z państw, które uzyskały niepodległość po rozpadzie ZSRR, przybywali do Rosji już od początku lat 90. Największą grupę wśród nich stanowili byli oficerowie KGB oraz prorosyjscy politycy z Gruzji i Azerbejdżanu, którzy uciekali z tych państw po kolejnych nieudanych zamachach i próbach obalenia prezydentów: Eduarda Szewardnadzego, Hejdara Alijewa i jego syna Ilhama.
Osobną grupę uciekinierów stanowili... gangsterzy. Najwięcej ich uszło z Gruzji rządzonej przez Micheila Saakaszwilego. Władze w Moskwie próbowały nawet użyć ich do obalenia byłego prezydenta, ale nie udało się. Rosjanie przygarniali grzeszników nie tylko z Kaukazu. W 2008 roku ówczesny prezydent Dmitrij Miedwiediew nadał rosyjskie obywatelstwo Mołdawianinowi Grigorijowi Karamalece, znanemu milicji w Kiszyniowie pod pseudonimem Bułgar.
Najsłynniejsi uciekinierzy, którzy znaleźli azyl w Rosji, przybyli jednak znad Dniepru. W ślad za byłym prezydentem Wiktorem Janukowyczem i jego synami z Ukrainy na północ uciekło w lutym i marcu prawdopodobnie kilkuset polityków i biznesmenów, m.in. premier Nikołaj Azarow (z rodziną) czy znienawidzony w Kijowie prokurator generalny Wiktor Pszonka oraz oligarchowie, np. Siergiej Lewoczkin.
Przybycie dużej grupy bardzo bogatych Ukraińców doprowadziło do skoku cen luksusowych nieruchomości położonych na przedmieściach rosyjskiej stolicy. Według nieoficjalnych informacji na przykład były premier Azarow kupił rezydencję za 8,5 mln dolarów, położoną na północny zachód od miasta. Dokładna lokalizacja nie jest znana, ale najprawdopodobniej znajduje się na obrzeżach Rublowki, czyli Szosy Rublowskiej, przy której mają swoje rezydencje członkowie politycznej elity Rosji (m.in. Putin czy minister obrony Siergiej Szojgu).
Oficjalnie nie wiadomo, gdzie mieszka zbiegły prezydent Wiktor Janukowycz, ani nawet co się z nim dzieje. Według rosyjskiej propagandy znajduje się on w okolicach Rostowa nad Donem – leżącym w pobliżu ukraińskiej granicy. Zlokalizowane są tam obozy szkoleniowe dla rosyjskich żołnierzy i najemników wysyłanych na Ukrainę. Nieoficjalnie moskiewscy deweloperzy mówią jednak o rezydencji (a właściwie pałacu) kupionej przez niego za 20 milionów dolarów, znajdującej się w samym centrum Rublowki. Ale zbieg nie uczestniczy w życiu najbogatszej społeczności Rosji, nikt go tam nie widział nawet na zakupach.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA