fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Nagrał pirata z policji. Ma zarzuty

Pan Tomasz nagrał kamerką zainstalowaną w samochodzie m.in., jak policjant gna uliczką, na której obowiązuje ograniczenie prędkości do 30 km/h (jego auto widoczne w głębi, na końcu drogi)
Rzeczpospolita
Funkcjonariusze przyszli do domu zatrzymać kierowcę, który wcześniej nagrał drogowe wykroczenia ich kolegi. – To nadużywanie władzy – twierdzi ekspert.
– Próbowano odebrać mi te nagrania, a kiedy się nie udało, oskarżono mnie m.in. o znieważenie policjantki i groźby pozbawienia jej życia. To narzeczona pirata, a ja nie wiedziałem nawet, że człowiek, który dopuścił się licznych wykroczeń, to funkcjonariusz – mówi pan Tomasz. Kiedy „Rz" zainteresowała się sprawą, policja zaczęła ją wyjaśniać.Pan Tomasz jest menedżerem z Warszawy, członkiem zarządu m.in. spółki giełdowej. W jedną z wrześniowych sobót jechał z narzeczoną stołeczną al. Sikorskiego. – Nagle przed przejściem minął nas renault megane. Auto wpadło na pasy między pieszych a rowerzystę i szybko się oddaliło. Zatrąbiłem. Kierowca odwrócił się i pokazał środkowy palec – mówi „Rz".Wspomina, że renault cały czas jechało bardzo szybko, wyprzedzało inne auta na podwójnej ciągłej, na przejściach zajeżdżało drogę, a Puławską przejechało przy czerwonym świetle. – Na kolejnym rondzie kierowca jechał pod prąd – m...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA