fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Media

Newsweek wyrzucił Jakuba Korejbę za rosyjską propagandę

Screen z portalu ria.ru
ria.ru
Newsweek.pl i "Nowa Europa Wschodnia" zakończyły współpracę z Jakubem Korejbą. Media miały zastrzeżenia do materiałów publikowanych przez niego w rosyjskich mediach.
Jakub Korejba, który jest konsultantem Centrum Badań Poradzieckich MGIMO (Moskiewskiego Państwowego Instytutu Stosunków Międzynarodowych), 7 lipca opublikował w RIA Novosti tekst „Dywersja przeciw Ukrainie: polski ślad".
Korejba pisze w nim, że polskie władze dążą do ustanowienia na Ukrainie polskiej strefy wpływów. Zaznacza, że w tym celu Polacy szkolili demonstrantów, walczących z milicją na kijowskim Majdanie. „Miejscem, gdzie byli przygotowywani i szkoleni bojownicy, była i nadal jest baza ABW na obrzeżach lotniska Szymany w pobliżu miasta Szczytno, w Polsce północnej." – czytamy na ria.ru. Dodaje w tekście, że Polska „zbliża się do faktycznego ustanowienia na zachodniej Ukrainie sieci państwowej administracji obwodowej. Ponadto polskie placówki służą jako forpoczta wpływów NATO".
Ponadto Korejba pisze na rosyjskiej stronie, że dwumiesięcznik „Nowa Europa Wschodnia" to „pole antyrosyjskiej propagandy i rozprzestrzeniania ideologii miękkiego przejścia krajów Partnerstwa Wschodniego w sferę wpływów Polski i jej mocodawców z USA i UE". Współpracę z Korejbą zerwał Newsweek.pl oraz „Nowa Europa Wschodnia". - Tak wygląda wolność słowa i pluralizm poglądów w polskich mediach – mówi Korejba w rozmowie z Presserwisem. Obie redakcje „postąpiły po świńsku" - dodaje. – Na początku 2013 roku ktoś od nas powiedział, że jest człowiek chętny do współpracy – mówi dla Presserwisu Piotr Stasiak, redaktor naczelny Newsweek.pl. – Ostatnio dziennikarze „Newsweeka" zauważyli jednak jego teksty w RIA Novosti. Zapoznaliśmy się z nimi i podziękowaliśmy Jakubowi Korejbie za współpracę – dodaje Stasiak. Korejba publikował w Newsweek.pl teksty analityczne o postradzieckim Wschodzie. W tekście z 10 lipca analizował możliwość zmiany władzy w Rosji i zauważał, że może o to być trudno, gdyż „Rosjanom znacznie łatwiej jest przywyknąć do władzy niż ją zmienić, zupełnie tak, jak do urzędniczego chamstwa, brudu na ulicach i śmierdzących ludzi w metrze".
Źródło: Press.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA