fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Medycyna i zdrowie

Walka z rakiem

Skuteczne leczenie nowotworów trzustki (komórka na zdjęciu) jest priorytetem onkologów
AFP
Testujemy nowe terapie, ale na razie przegrywamy wojnę z rakiem – przyznają lekarze na międzynarodowym spotkaniu onkologów - pisze Piotr Kościelniak?z Barcelony.
Na wielkim ekranie pojawia się kolejny slajd ilustrujący skuteczność eksperymentalnej terapii nowotworów. Życie pacjentów z zaawansowaną chorobą udało się przedłużyć o kilkadziesiąt dni.
– To nie są wyniki, które podnoszą nas na duchu – kręci głową dr Jordan Berlin z Vanderbilt-Ingram Cancer Center, specjalista od nowotworów trzustki. To właśnie ta choroba jest zdaniem specjalistów najbardziej niebezpieczna i najtrudniejsza w leczeniu. Nie bez przyczyny walka z nią praktycznie zdominowała barceloński kongres.

Podstępny i zabójczy

– Mówiąc szczerze, rak to coś, co po prostu przychodzi z wiekiem – oświadcza Margaret Tempero z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco. – Ale o ile widzimy spadek śmiertelności na najczęściej występujące nowotwory, jak na przykład rak piersi czy płuca u mężczyzn, o tyle rak trzustki pozostaje niepokonany. To naprawdę niebezpieczna choroba.
Zdaniem amerykańskiej badaczki już w 2015 roku rak trzustki prześcignie nowotwory piersi i jelita grubego i będzie w krajach zamożnych zabójcą numer dwa. Dziś jest siódmym pod względem występowania nowotworem złośliwym w Europie i czwartym pod względem śmiertelności. W Polsce liczba nowych zachorowań to nieco ponad 3 tys. rocznie. Nowotwory złośliwe trzustki stanowią ok. 2 proc. wszystkich zachorowań
Z międzynarodowych danych wynika, że zaledwie nieco ponad 5 proc. chorych przeżywa pięć lat od rozpoznania, a średnia oczekiwana długość życia to tylko pół roku. Przyczyny są oczywiste: choroba jest rozpoznawana zbyt późno, bo długo nie daje żadnych objawów. Najważniejszymi czynnikami wpływającymi na zagrożenie rakiem trzustki są palenie tytoniu, otyłość i brak aktywności fizycznej. Badacze odkryli m.in., że aż jedna czwarta pacjentów jest lub była w przeszłości palaczami. Zachorowaniu sprzyjają również zła dieta opierająca się na przetworzonym mięsie, nadmierne spożycie alkoholu, cukrzyca oraz alergie.

Nanocząstki na ratunek

Eksperci podkreślają, że dziś nie ma dobrej metody leczenia tego nowotworu. Od 1990 roku ponad 30 badań klinicznych trzeciej fazy nie pozwoliło znaleźć i zarejestrować nowego leku. Obecnie prowadzonych jest ponad 50 badań, jednak tylko część (ok. 10) znajduje się w ostatniej, trzeciej fazie. Dopiero ukończenie tego etapu umożliwia podjęcie próby rejestracji nowego leku. Ale nawet informacje z tych eksperymentów nie są optymistyczne.
Nie podziałała m.in. kombinacja dobrze znanej gemcytabiny i dasatynibu, nie sprawdziła się też metformina, inhibitory czynników wzrostu VEGF czy oksaliplatyna. Najlepsze wyniki osiąga się obecnie, stosując połączenie gemcytabiny oraz nab-paklitakselu. To nanocząsteczkowy kompleks leku z albuminą – białkiem występującym we krwi. Dzięki temu paklitaksel jest transportowany we krwi i trafia do guza. Opracowana przez Celgene terapia pozwala wydłużyć życie chorych do średnio 8,5 miesiąca. Standardowa terapia gemcytabiną daje 6,7 miesiąca. Inna terapia – FOLFIRINOX – w skład której wchodzi kilka leków, ma podobną skuteczność, jest jednak bardzo toksyczna i źle tolerowana przez pacjentów.
– Dlatego najskuteczniejszym lekarstwem jest operacja, jeżeli tylko można ją przeprowadzić – przekonywał chirurg dr Marcus Buechler z uniwersytetu w Heidelbergu. – Mam pacjentów, którzy żyją kilka lat po rozpoznaniu choroby.
– Potrzebujemy leku, który w znaczący sposób poprawi długość życia pacjentów, jednak rak trzustki jest bardzo złożoną chorobą – przyznał dr Malcolm Moore z kanadyjskiego Princess Margaret Cancer Centre. – W ciągu ostatnich kilku lat zrobiliśmy postęp, ale jestem przekonany, że najlepsze jest przed nami.

Przyszłość ?będzie lepsza

Jednym z najbardziej obiecujących leków jest TH-302 (wykorzystujący mechanizm niedotlenienia wewnątrz guza), dwukrotnie wydłużający życie chorych w zaawansowanym stadium choroby. Inne testowane obecnie leki to inhibitory PARP – substancje utrudniające naprawę DNA po uszkodzeniach. W guzach, w których nie działa inny mechanizm naprawy zablokowany mutacją BRCA, taki lek powoduje obumieranie komórek.
Ogromne nadzieje naukowcy wiążą również ze szczepionkami terapeutycznymi i uczeniem limfocytów T rozpoznawania komórek nowotworowych jako wrogów. – Skoro takie podejście działa przy czerniaku, to dlaczego nie spróbować tego przy innych nowotworach? – przekonuje dr Moore.
Kolejnymi są tzw. inhibitory MEK1/2 – m.in. refametinib ?–  podawany razem z gemcytabiną. Pierwsze testy z udziałem 60 pacjentów zostały już przeprowadzone. – Gdy mówimy o jakichś lekach na horyzoncie, powinniśmy zapytać, jak daleko jest ten horyzont – konkluduje dr Malcolm Moore.
– Na razie rak trzustki wygrywa – przyznaje dr Berlin. – Nie jesteśmy w stanie znaleźć markerów biologicznych pozwalających wskazać pacjentów, którzy najbardziej skorzystają z leczenia, nie mamy też lepszej kombinacji leków, choć wydawało się, że jesteśmy tego bliscy.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA