fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Mieszkaniowe

Czy klienci potrzebują piwnic

Na nowo powstających osiedlach piwnic już nie znajdziemy
Fotorzepa, Rafał Guz rg Rafał Guz
Schowki na najniższych kondygnacjach budynków znajdziemy głównie na wielkopłytowych osiedlach.
- Miejsce na przetwory, schowek na rower, narzędzia czy nieużywane meble - tak najczęściej była wykorzystywana piwnica. Dziś ten termin jest używany wyłącznie w przypadku mieszkań w wielkiej płycie i w starszych budynkach - mówi Jarosław Mikołaj Skoczeń z serwisu otoDom.pl.
Co to jest komórka lokatorska
Dodaje, że na nowo powstających osiedlach piwnic już nie znajdziemy, dlatego chcąc mieć miejsce do przechowywania nieużywanych na co dzień rzeczy trzeba kupić komórkę lokatorską.
- Czy oprócz nazwy zmieniło się coś jeszcze? Przede wszystkim lokalizacja. Sam termin "piwnica" jest jednoznaczny z pomieszczeniami umieszczonymi na poziomie -1. W budynkach z czasów PRL całe podziemie było przeznaczone na piwnice - przypomina Agata Polińska z serwisu otoDom.pl. - Trochę inaczej jest w kamienicach, gdzie były one zagospodarowane na mieszkania - tzw. sutereny lub warsztaty rzemieślnicze (szewc, magiel) - opowiada.
Jarosław Mikołaj Skoczeń dodaje, że w budynkach powstałych w ostatnich latach deweloperzy w części podziemnej oprócz komórek lokatorskich umieszczają wydzielone garaże, miejsca parkingowe oraz miejsca na wózki i rowery. - Schowki mogą się znajdować również na piętrach, czyli wszędzie tam, gdzie znajdzie się trochę wolnego miejsca do zagospodarowania - tłumaczą przedstawiciele portalu otoDom.pl.
Ile metrów
- Ze względu na to, że na rynku mieszkaniowym każdy mkw. ma swoją cenę, istotne jest to, aby efektywnie zorganizować przestrzeń. W rezultacie komórki lokatorskie mają z reguły mniejszą powierzchnię niż piwnice w starszych budynkach - zauważa Agata Polińska. - Chociaż najczęściej spotykane są te o powierzchni 2-3 mkw., to cały przedział powierzchniowy dostępnych komórek jest szeroki. W zależności od dewelopera, ich wielkości zaczynają się od niewiele ponad 1 mkw. i sięgają aż do 13 mkw. Wśród piwnic przeważają te czterometrowe, jednak zdarzają się również o powierzchni 16 mkw. - mówi.
Jarosław Mikołaj Skoczeń przypomina,  że w budynkach spółdzielczych do każdego mieszkania była przypisana była piwnica. - Dziś jest to dobro deficytowe. Chcąc kupić mieszkanie z komórką lokatorską na rynku pierwotnym często zostaniemy odesłani z kwitkiem. Schowków albo nie zaplanowano w budynku, albo zostały już wykupione - mówią przedstawiciele portalu.
Jaka jest dostępność lokali w starszych budynkach i w nowych blokach, wzniesionych po 2000 r., sprawdził Dział Badań i Analiz firmy Emmerson Realty. Z analiz wynika, że na rynku mieszkaniowym nieruchomości z piwnicą czy komórką lokatorską stanowią jedną piątą oferty. - Takie nieruchomości, wybudowane przed 2000 r., odpowiadają już za ponad 52 proc. podaży - podaje Skoczeń. - W nowszych blokach, powstałych po 2000 r., mieszkań ze schowkami jest już jedynie 17 proc. - dodaje.
Na pracownię
Agata Polińska zauważa, że ważny jest także standard pomieszczeń do przechowywania. - I pod tym względem komórki mają zdecydowaną przewagę. Często jest do nich łatwiejszy dostęp, możliwy jest zjazd windą, a ze względu na nowe budownictwo - inne jest również wykończenie - opowiada.
Podkreśla, że nie są to już ciemne pomieszczenia z drewnianymi drzwiami. - Wprawdzie ich standard jest surowy, mają jednak blaszane drzwi i solidne zabezpieczenia - zauważa.
A Jarosław Mikołaj Skoczeń dodaje, że choć piwnica wielu osobom kojarzy się z wilgocią, szczurami i pająkami, to odpowiednio zagospodarowana nie musi być graciarnią. - Może służyć jako spiżarnia, miejsce do majsterkowania czy pracownia - ocenia przedstawiciel serwisu otoDom.pl. - Dokładnie takie same funkcje może spełniać komórka lokatorska - dodaje.
Z kolei Przemysław Kotwicki z serwisu otoDom.pl zauważa, że bez względu na terminologię, piwnica czy komórka lokatorska nie podniosą znacząco wartości mieszkania. - Z całą jednak pewnością zwiększą jego użyteczność. Tym samym mogą też zwiększyć zainteresowanie kupujących - mówi Przemysław Kotwicki.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA