fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Pacjent już nie zapisze się do kilku kolejek

Fotorzepa, Bartosz Jankowski
O pierwszym terminie, w jakim można dostać się do lekarza, lecznica zawiadomi NFZ raz na tydzień. Zdaniem ekspertów powinna codziennie.
Pacjent zapisujący się do specjalisty będzie musiał dostarczyć placówce medycznej oryginał skierowania w ciągu 14 dni. Inaczej automatycznie wypadnie z listy oczekujących. Ma to rozwiązać problem zapisywania się do kilku kolejek jednocześnie.
Obowiązki spadną też na lecznice. Raz na tydzień będą podawały do NFZ informację, w jakim terminie najwcześniej pacjent ma szansę dostać się do lekarza lub na zabieg. To tylko niektóre ze zmian, jakie przyjął wczoraj rząd w noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej.

Brak szczegółów

Pomysły ministra Arłukowicza na skrócenie kolejek wzbudziły wiele kontrowersji. Najbardziej zainteresowani, czyli pacjenci, uważają, że same zmiany idą w dobrym kierunku, gorzej jednak z ich wykonaniem.
– Przepisy nie są jasne, bo nie wiadomo, jak pacjent ma dostarczać oryginał skierowania do lecznicy. Czy przesłać go e-mailem, pocztą czy donieść osobiście. Co jeśli ktoś chce się zapisać do szpitala oddalonego kilkaset kilometrów od jego miejsca zamieszkania? – zastanawia się Stanisław Maćkowiak, prezes Federacji Pacjentów Polskich.
Eksperci wytykają też niedoróbki w innym rozwiązaniu. Placówki medyczne będą miały obowiązek informowania NFZ o pierwszym wolnym terminie zabiegu, co ma dać pacjentom rzetelniejszy obraz czasu oczekiwania na pomoc.
– O pierwszym wolnym terminie na dany zakres usług medycznych lecznice powinny wysyłać informacje do NFZ codziennie – mówi Adam Kozierkiewicz, ekspert ds. ochrony zdrowia. Jego zdaniem tylko tak prezentowane informacje o kolejkach pozwolą się pacjentowi zorientować, czy szybciej może skorzystać z pomocy w lecznicy A czy B. Teraz placówki mają obowiązek przesyłania do funduszu tylko danych o średnim czasie oczekiwania na usługę.
Eksperci twierdzą, że rozwiązanie jest wadliwe, bo to, co podaje NFZ, nijak się ma do rzeczywistości. Pacjent, dzwoniąc do konkretnej lecznicy, dostaje informację, że poczeka dłużej, niż twierdzi NFZ.

Zdecyduje samorząd

Ministerstwo Zdrowia po konsultacjach społecznych zdecydowało się na zmianę zapisów dotyczących tworzenia regionalnych map potrzeb zdrowotnych. Chodzi o plany zapotrzebowania na dane usługi w województwie. Kierując się wytycznymi przedstawionymi w tych mapach, NFZ będzie podpisywał z lecznicami kontrakty.
Według tego, co przyjął wczoraj rząd, o tym, co znajdzie się w tych mapach, będą decydowały też samorządy. W skład wojewódzkiej rady ds. potrzeb zdrowotnych wejdzie także jeden przedstawiciel marszałka i jeden przedstawiciel wojewody. Projekt przekazany do konsultacji przewidywał m.in. przedstawiciela NFZ, urzędu statystycznego czy uczelni funkcjonującej w danym województwie. Dzięki zmianie samorządy zyskają więc wpływ na to, jaka będzie polityka zdrowotna w danym regionie. Sceptycy twierdzą, że przedstawiciele powiatów i województw, które są właścicielami szpitali, zawsze będą lobbowali na ich korzyść.
Projekt noweli zakłada, że w tym roku nie będzie nowych konkursów. NFZ przedłuży dotychczasowe umowy do końca 2015 r.
– To złe rozwiązanie, gdyż na rynek w najbliższym czasie nie wejdzie żadna nowa placówka. A one poczyniły już inwestycje – zauważa radca prawny Katarzyna Fortak-Karasińska.
etap legislacyjny: trafi  do Sejmu

Recepta u pielęgniarki

Rząd przyjął wczoraj nowelę ustawy o zawodzie pielęgniarki ?i położnej. Przewiduje ona, że pielęgniarki i położne będą wypisywać recepty, z tym że:
- ?pielęgniarki i położne, które skończyły studia drugiego stopnia ?na kierunku pielęgniarstwo i położnictwo, będą mogły ordynować leki i samodzielnie wypisywać recepty na lekarstwa o określonym składzie, z wyłączeniem leków silnie działających,
- ?te zaś pielęgniarki i położne, które posiadają dyplom ?co najmniej pierwszego stopnia, będą mogły – na zlecenie ?lekarza – wypisywać recepty na określone leki. Ta grupa pielęgniarek i położnych będzie miała także prawo do wystawiania skierowań na określone badania diagnostyczne.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA