fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Moja Emerytura

Niebezpieczny suwak bezpieczeństwa

Bloomberg
Suwak bezpieczeństwa wymusi na funduszach emerytalnych przekazanie w tym roku do ZUS co najmniej 3 mld zł. Najwięcej środków stracą przez to fundusze Aviva, ING i PZU Złota Jesień.
Mechanizm suwaka to kolejny element ustawy emerytalnej. Nakazuje otwartym funduszom emerytalnym przekazywanie stopniowo do ZUS środków zgromadzonych przez osoby, którym pozostało do emerytury 10 lub mniej lat.

Duzi zapłacą najwięcej

Według szacunków Domu Maklerskiego Banku BPS w tym roku OFE przekażą do ZUS w ten sposób 3 mld zł. Pieniądze te będą przekazywane w częściach uzależnionych od tego, ile miesięcy pozostało klientowi do przejścia na emeryturę, np. jeśli ktoś będzie przechodził za pięć lat na emeryturę, to co miesiąc OFE będzie przekazywało 1/60 (pięć lat to 60 miesięcy) zgromadzonych środków.
– Ma to zasadniczy wpływ na bilans rozliczeń między OFE a ZUS, gdyż mechanizm ten w krótkim terminie nie będzie stanowił znaczącego obciążenia, a jego wartość powinna być pokryta składkami przekazywanymi przez ZUS do OFE – tłumaczy Kamil Artyszuk, analityk DM BPS.
Sytuacja w poszczególnych funduszach będzie zróżnicowana ze względu na strukturę wiekową członków OFE, która będzie wpływała na wartość suwaka. Według wyliczeń DM BPS największy udział członków OFE w wieku przedemerytalnym, kwalifikującym ich do suwaka, jest w PZU Złota Jesień (10 proc.). Drugim funduszem pod tym względem jest Aviva, gdzie odsetek ten wynosi ?9 proc. W Amplico udział tych osób wynosi 8,6 proc., a w Aegonie 8,3 proc.
W efekcie w tych funduszach mechanizm zabezpieczający przyszłych emerytów będzie stosunkowo najmocniej ciążył na wartości zgromadzonych aktywów.
- W najbliższych latach  z tytułu suwaka OFE będą musiały odprowadzać do ZUS około 3,5-4 mld zł. W perspektywie 5 lat kwoty te zaczną się zwiększać, ponieważ coraz więcej ludzi będzie kwalifikowało się do tego mechanizmu. Po rozliczeniu się tzw. kumulacji suwaka, czyli osób, których aktywa już we wcześniejszych latach powinny były być wytransferowane, kwoty wypłat z tytułu suwaka zmniejszą się, natomiast później, po roku 2016 transfery te znów powinny rosnąć - mówi Robert Brzoza, strateg rynkowy UniCredit

Mniejsza składka

Większość wpływów ze składki w tym roku fundusze uzyskają do końca lipca. Od sierpnia będą już otrzymywały kwoty składek wyłącznie tych osób, które zadeklarują, że chcą w OFE pozostać. Do 3 czerwca stosowny dokument do ZUS złożyło 171 tys osób – nieco ponad 1 proc. obecnych członków OFE. To wciąż bardzo mało, jednak mocne przyspieszenie może wskazywać, że wynik będzie znacznie lepszy. Od trzech dni blisko 10 tys. osób dziennie decyduje, aby część ich składki emerytalnej nadal była odprowadzana do OFE. Tempo deklaracji rośnie więc, w miarę jak coraz mniej czasu pozostaje na ich składanie. Przez pierwsze dwa tygodnie kwietnia, czyli na początku otwarcia okna wyboru, do ZUS napływało średnio niecałe ?2 tys. deklaracji, a w ostatnich tygodniach maja już 4 tys.
Anonimowa ankieta przeprowadzona przez „Parkiet" wśród PTE wskazuje, że zarządzające funduszami emerytalnymi firmy szacują, że ?w OFE zostanie około 5–6 proc. obecnych członków. Znacznie bardziej optymistyczne szacunki prezentuje Dom Maklerski Banku BPS, który jednak ostatnio ściął swoje wcześniejsze prognozy.
– Wcześniej wskazywany przez nas scenariusz pesymistyczny, zakładający, że w OFE pozostanie 15 proc. obecnych członków, obecnie wydaje się zbyt optymistyczny – mówi Kamil Artyszuk.
Jego zespół na podstawie danych dotyczących składania rocznego zeznania podatkowego przez Polaków przyjął, że podobnie jak w przypadku PIT Polacy będą składać deklaracje w ZUS w późniejszym terminie, a jednocześnie wielu zdecyduje się wykonać te czynności przed okresem wakacyjnym.
– Przyjmując, że ta ścieżka zostanie zrealizowana, do końca lipca do ZUS wpłynie ponad 1,53 mln deklaracji – wylicza Kamil Artyszuk.
Oznaczałoby to, że w OFE pozostanie 9,13 proc. dotychczasowych członków. W konsekwencji przyszłe składki przekazywane przez ZUS do OFE będą znacząco mniejsze ?i wyniosą ok. 1,21 mld zł ?w całym 2015 r., czyli niewiele więcej niż kwota przekazywana obecnie do funduszy w ciągu jednego miesiąca.

Dywidendy zbilansują OFE

Według naszych szacunków w tym roku do funduszy trafi ponad 4,8 mld zł z zysków przedsiębiorstw, w których mają one udziały.
– OFE nie będą zmuszone do wyprzedaży akcji – przekonuje Paweł Homiński, członek zarządu Noble Funds TFI. Dywidendy wraz z bieżącymi składkami oraz kuponami i wykupami obligacji korporacyjnych z łatwością pokrywają płatności „suwakowe" – dodaje. Podobnego zdania jest Michał Marczak, szef inwestycji DM mBanku, który uważa, że przychody z dywidend zbilansują OFE.
– W tym roku OFE będą zbilansowane. Szacowany ubytek z tytułu suwaka wynoszący 4,5-5 mld zł zrekompensują napływy dywidend oraz składek. Pamiętajmy, że do końca lipca OFE otrzymują także nasze składki jeszcze „na starych" warunkach. – zaznacza.
Jak zaznacza Robert Brzoza nawet jeśli dywidendy i odsetki od obligacji będą w stanie zrekompensować funduszom odpływy suwakowe to trzeba pamiętać, że dotychczas systematycznie rok w rok OFE wpompowywały duże pieniądze w polską giełdę co było swego rodzaju zabezpieczeniem ograniczającym potencjalne spadki na rynku.
- Teraz ta poduszka bezpieczeństwa znika ponieważ obawiam się, że fundusze w zasadzie przestaną nabywać akcje krajowe, bo nie będą miały za co - mówi strateg rynkowy UniCredit.
- Do tego pojawia się większa możliwość inwestowania poza granicami kraju. Potencjalnie OFE mogą w perspektywie 2 lat na ten cel przeznaczyć nawet do 30 mld zł ponad to co już w akcjach zagranicznych zainwestowały - dodaje Brzoza.

Wyprzedaż nie grozi

W portfelach najbardziej zagrożonych suwakiem funduszy emerytalnych mocno ważą akcje sektora bankowego. Pojawia się zatem pytanie, czy mechanizm ten może wpłynąć na wyprzedaż tych właśnie akcji.
– Nie sądzę, żeby fundusze jakoś gwałtownie te akcje sprzedawały, ponieważ wciąż mogą liczyć na wypłaty dywidend z tych spółek. Już nie tak obfite jak jeszcze rok czy dwa lata temu, ale jednak – uważa Robert Brzoza.
Istnieje ryzyko takiej wyprzedaży, ale na pewno dywidendy to ryzyko zmniejszają.
Zdaniem Artura Ratyńskiego, zarządzającego z KBC TFI, ?w praktyce kwestia stopy retencji jest w zasadzie bez znaczenia.
– OFE posiadają aktywa rzędu 150 mld zł, z których z tytułu dywidend i odsetek otrzymują co roku około 5 mld zł – mówi Ratyński. – Wystarczy to na zapewnienie środków do ZUS z tytułu suwaka, co oznacza, że nie będą zmuszone do sprzedawania polskich akcji – dodaje zarządzający.
Źródło: mojaemerytura.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA