fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Windows XP hamuje spadki na rynku komputerów

Bloomberg
Segment PC łapie drugi oddech. W ciągu paru ostatnich miesięcy popyt na te urządzenia wzrósł. Ale ich przyszłość i tak jest przesądzona.
Po ubiegłorocznych spadkach sprzedaży komputerów, które na świecie sięgnęły 10 proc., a na niektórych rynkach, w tym w Polsce, nawet około 15 proc., wydawało się, że zapotrzebowanie na tego typu urządzenia będzie dalej mocno topnieć.
Eksperci przekonywali bowiem, że popularne niegdyś pecety przegrały konkurencję z technologią mobilną. Smartfony i tablety  faktycznie królują. Jednak ostatnie miesiące przyniosły niespodziewanie ożywienie na rynku komputerów.
35 procent wyższa niż rok temu była w Japonii sprzedaż komputerów w I kwartale

Tablety zabiły netbooki

Z najnowszych danych firmy Gartner wynika, że dynamika spadków sprzedaży PC słabnie. Przez pierwsze trzy miesiące tego roku na całym świecie sprzedano prawie 76,6 mln komputerów. To oznacza, że rynek skurczył się tylko o 1,7 proc. To najlepszy wynik od siedmiu kwartałów.
Informacje płynące z poszczególnych regionów są jeszcze bardziej optymistyczne dla branży komputerowej. Na mniejszy popyt globalny wpłynął głównie duży, prawie 11-proc. spadek sprzedaży w Azji (z wyłączeniem Japonii). Dla porównania w USA w I kw. tego roku kupiono 14 mln pecetów, a to o 2,1 proc. więcej niż rok temu.
Zapotrzebowanie rośnie też w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka), gdzie sprzedaż w zwiększyła się  o 0,3 proc., do 22,9 mln sztuk. W samej tylko Europie Zachodniej dostarczono w tym okresie o 2 proc. urządzeń PC więcej niż rok wcześniej – podaje firma Context. Jej analitycy wskazują, że motorem napędowym były desktopy, na które popyt w I kw. skoczył o ponad 18 proc. Zyskiwały też notebooki –  9,5 proc.
Pierwsze miesiące tego roku przyniosły natomiast gwałtowny spadek w kategorii małych, mobilnych komputerów, tzw. netbooków. Zapotrzebowanie na takie przenośne urządzenia skurczyło się aż o 98 proc.
– Kategoria ta praktycznie umarła, a przez to rzutuje na cały rynek – podkreśla Andrzej Sowiński, country general manager Lenovo. Według niego to efekt tego, że propozycje producentów i oczekiwania użytkowników rozeszły się. – Netbook miał być tanim, małym narzędziem dostępu do internetu. Użytkownicy mieli oczekiwania dużo większe. W efekcie kategorię unicestwiły tablety – tłumaczy przedstawiciel Lenovo.

Spadki są nieuniknione

Skąd impuls do wzrostu na rynku desktopów i notebooków? Mikako Kitagawa, główny analityk firmy Gartner przekonuje, że to zasługa zakończonego przez Microsoft wsparcia dla systemu Windows XP. – Skończyło się ono 8 kwietnia i zmobilizowało użytkowników PC do wymiany sprzętu – wyjaśnia. Użytkownicy zmieniają go, bo – jak zaznacza Maciej Madziński, ekspert Akademii Leona Koźmińskiego w sprawach innowacji i nowoczesnych technologii – w praktyce system operacyjny bez wsparcia Microsoftu może okazać się podatny na zagrożenia. W efekcie w samej Japonii w I kw. sprzedaż komputerów wzrosła o ponad jedną trzecią. Mikako Kitagawa uważa, że efekt Windows XP pomoże w sprzedaży komputerów w całym 2014 roku. – Tym bardziej że dynamika popytu na tablety wyhamowuje – dodaje analityk Gartnera.
Badania pokazują, że wciąż najbardziej lubimy surfować w internecie, wykorzystując do tego celu komputery. Przed ich ekranami w sieci spędzamy średnio 39 minut dziennie. Dla porównania, ze smartfonem w ręku – tylko 17 minut, a z tabletem – 30 min.
Jak przekonują specjaliści, to nie oznacza jednak, że uda się odmienić los segmentu PC. Ten wydaje się przesądzony. Szacuje się, że w latach 2012–2017 popyt na komputery spadnie o ok. 13 proc. Z kolei według najnowszych analiz firmy IDC do 2018 r. sprzedaż zmniejszy się o ponad 22 mln sztuk, do 291,7 mln. Sławomir Stanik, country manager Asusa na Polskę, zapewnia jednak, że śmierć pecetów jest mało prawdopodobna. Powód? – Tablety są gadżetem IT, a nie urządzeniem do tworzenia treści – zaznacza.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA