fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Przestępcom zajęli 363 mln zł

Środki na kontach, gotówka i nieruchomości – taki majątek podejrzanych?jest zajmowany najczęściej.
Jak wynika z danych Prokuratury Generalnej, w ubiegłym roku śledczy wydali łącznie ponad 60 tys. decyzji o zabezpieczeniu majątku podejrzanych na  łączną kwotę ponad 363 mln zł. To  o ponad 10 mln więcej niż w tym samym czasie rok wcześniej.
– Największe zabezpieczenia dotyczą przestępczości gospodarczej, na której państwo traci najwięcej. Do tego przywiązujemy szczególną wagę – mówi „Rz" Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Generalnej.
Chodzi m.in. o oszustwa i wyłudzenia VAT w obrocie (także wewnątrz UE, gdzie obowiązuje zerowa stawka  tego podatku) takimi towarami jak stal, paliwa czy elektronika.
Tylko w sprawach wyłudzenia VAT w obrocie stalą toczy się w prokuraturach apelacyjnych 30 śledztw.
Na poczet kar, wyrównania szkód i przepadku mienia uzyskanego z przestępstwa śledczy zajmują podejrzanym głównie pieniądze na kontach, gotówkę w domowych sejfach i skrytkach, domy, mieszkania i grunty.
O jaką wartość majątku chodzi, pokazuje sprawa z Rzeszowa. Tylko w dwóch śledztwach gospodarczych zajęto mienie za 60 mln zł.
Śledczy rzadko zajmują obrazy, bo w przeszłości często okazywały się falsyfikatami
– Głównie środki na kontach i nieruchomości – mówi „Rz" dr Andrzej Mucha, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. – Zajęliśmy majątek kilkunastu osób podejrzanych o fikcyjny obrót m.in. stopami miedzi i stalą oraz wyłudzanie VAT – mówi „Rz" dr Mucha.
Śledczy rzadziej zajmują rzeczy ruchome: biżuterię, antyki czy obrazy. Dlaczego?
– Zabezpieczona zostaje np. wspaniała brosza lub obraz, które mają być dużo warte. Kiedy biegły je zbada, okazuje się, że obraz to falsyfikat, biżuteria jest nic niewarta, a biegłemu za wycenę trzeba płacić. Dokładnie rozważamy więc, co warto zająć – tłumaczy Mariusz Piłat, wiceszef Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. – Środki na koncie czy hipoteka domu niespodzianek nie przynoszą.
Jeden ze śledczych wspomina, jak bossowi mafii pruszkowskiej zabrano kiedyś obrazy rzekomo uznanych malarzy, ogałacając mu ściany domu. Okazało, że wszystkie co do jednego były falsyfikatami.
Wielu przestępcom w białych kołnierzykach udaje się poukrywać majątek, zanim położy na nim rękę prokurator.
– Lokują pieniądze w spółkach na podstawione osoby, pozorują  zawarcie wielomilionowych umów pożyczek, przepisują nieruchomości na rodzinę – podaje przykłady prok. Damian Mirecki, szef wydziału ds. przestępczości zorganizowanej w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie, która w śledztwie dotyczącym nielegalnego hazardu zajęła majątek podejrzanych wart kilkanaście milionów złotych.
Ale jeśli sprawca np. przepisał dom na rodzinę i istnieje podejrzenie, że czynność była pozorna, prokurator może wystąpić o uznanie umowy za nieważną. – I coraz częściej to robimy?– mówi prok. Mariusz Piłat.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA