fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Dziwne podziały w ONZ. Po głosowaniu w sprawie Krymu

Jednym z trzech postradziekich krajów, który poparł rezolucję, jest Gruzja. Na zdjęciu wiec poparcia dla Ukrainy w Tbilisi
AFP
Po czwartkowym glosowaniu w Zgromadzeniu Ogólnym w sprawie Ukrainy, zainteresowane strony po swojemu próbują interpretować niejednoznaczne wyniki.
Rezolucja uznała za „bezprawne" zarówno krymskie referendum z 18 marca, jak i późniejszą aneksję półwyspu przez Rosję. Jednak przyjęta została niewielką większością głosów: 100 ze 193 członków Zgromadzenia. Głosy przeciw oddało co prawda tylko 11 państwa, ale za to wiele albo wstrzymało się od głosu, albo nie wzięło udziału w głosowaniu.
Rosja została bezpośrednio poparta jedynie przez dwa kraje postradzieckie: Białoruś i Armenię, co musiało wywołać konsternację na Kremlu. Dzień po głosowaniu rosyjski MSZ nazwał rezolucję „nieproduktywną". A ponadto oskarżył nienazwane państwa o „bezpardonowy nacisk [na członków Zgromadzenia] aż do politycznego szantażu i gróźb gospodarczych, by głosowali za".
Co prawda Ukraina została poparta również tylko przez trzy państwa postradzieckie (sąsiednią Mołdawię zagrożoną rosyjskim separatyzmem w Naddniestrzu oraz Azerbejdżan i Gruzję), ale od Rosji odwrócili się nawet jej najbliżsi sojusznicy: Kazachstan (należący wraz z Rosją i Białorusią do Związku Celnego) wstrzymał się od głosu, Kirgizja, Tadżykistan i Turkmenia nie wzięły udziału w głosowaniu. Wstrzymał się również Uzbekistan, który dystansuje się od rosyjskiej polityki integracyjnej.
Rosja przegrała wśród swoich najbliższych sąsiadów.
Wszystkie kraje UE rzecz jasna poparły Kijów. „W sprawie Ukrainy wszyscy byli sojusznicy Moskwy z Europy Wschodniej znaleźli się obecnie w przeciwnym obozie, i w dodatku odgrywają tam najbardziej aktywną rolę" - zauważył „Kommiersant".
Jednak z innymi kontynentami sytuacja nie jest już tak jednoznaczna. 17 marca Rosja zawetowała rezolucję Rada Bezpieczeństwa ONZ na temat Ukrainy, 13 (z 15) członków Rady ją poparło. 11 dni później Argentyna (niestały członek Rady) wstrzymała się od głosu. Wszystkie kraje grupy BRICS (oprócz Rosji - Chiny, Indie, Brazylia, RPA) wstrzymały się od głosu. Najmniejsze poparcie zdobyła rezolucja wśród krajów Ameryki Łacińskiej (trzy poparły, dwa były przeciw, pozostałe wstrzymały się od głosowania lub nie brały w nim udziału).
Duże zdziwienie wywołał Izrael, nie biorąc udziału w głosowaniu, choć wydawało się, że powinien poprzeć rezolucję. Ale spośród krajów afrykańskich (w ciągu ostatniego półwiecza najbardziej narażonych na różnego rodzaju separatyzmy) tylko 1/4 poparła rezolucję.
Jak z tego wynika, im dalej od Rosji tym niechęć do jej ekspansywnej polityki jest mniejsza. Być może na stanowisko poszczególnych państw (głównie z Ameryki Łacińskiej) wpływa silny antyamerykanizm (USA od początku popierały rezolucję).
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA