fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wiadomości

Biskup Pieronek: Gender nie uznaje Boga

Biskup Tadeusz Pieronek
Fotorzepa, Waldemar Kompala Waldemar Kompala
Polski rząd powinien sprzeciwiać się gender, a nie dawać opętać się tej chorej i niebezpiecznej ideologii - mówi "Rz" biskup Tadeusz Pieronek, były sekretarz generalny episkopatu.
Jaki rokiem był miniony 2013?
Jestem zdegustowany minionym rokiem.
Z jakich powodów?
Politycznych. Nieustanne kłótnie i przepychanki oraz rozgrywki partyjne, to nie jest powołanie polityków. Brak porozumienia liderów partyjnych odbija się na podziale społeczeństwa. Tak źle jeszcze nie było. Co nas obchodzą kłótnie polityków i ich cyniczne gry? Politycy powinni służyć narodowi, a służą tylko bożkowi władzy. Jedni chcą utrącić drugich, żeby tylko rządzić dla samego rządzenia.
A jaki będzie rok 2014?
Aż strach pomyśleć. Rozpoczną się wybory, który pewnie wiele wyjaśnią. Frekwencja w najbliższych wyborach będzie dużo niższa niż wcześniej, bo ludzie są już zdegustowani i zdezorientowani. Polacy muszą się uodpornić na politykę i iść swoją drogą.
A jaki był miniony rok dla Kościoła?
Bez oklasków. Kościół oparł się złu. Mimo oskarżeń pod adresem Kościoła, prawdziwych i nieprawdziwych, wiernych nie udało się zrazić. Świątynie wciąż są pełne ludzi dlatego, że Polacy nie wierzą w bzdurne ataki na Kościół...
Przypadki pedofilii, czy rozwiązłego życia poszczególnych księży wstrząsnęły opinią publiczną.
Nie można pojedynczych zdrożnych przypadków rozciągać na cały Kościół. Schizofrenią jest robienie z Kościoła siedliska zła przez pryzmat kilku karygodnych wydarzeń. Polacy nie odwrócili się od Kościoła, bo nie dali się oszukać mediom i politykom. Święta były czasem kościołów nabitych ludźmi. A to coś znaczy.
Kto zasłużył sobie na miano człowieka roku 2013?
Papież Franciszek zasłużył sobie na ten tytuł. Może nie powinienem tego mówić, ale nawet środowiska gejowskie, jedna z gazet, uznały Papieża za człowieka roku. Franciszek jest opatrznościowy dla Kościoła. Takiego człowieka potrzebował Kościół i świat.
Czy Papież jest otwarty na uznanie związków homoseksualnych?
Nie sądzę. Już Św. Paweł powiedział, że mężczyźni współżyjący ze sobą nie osiągną królestwa niebieskiego. Nic się nie zmieniło.
Niektórzy publicyści twierdzą, że Franciszek jest słabym teologiem, ma miałkie kazania... i nosi brudne buciory.
Teologii Franciszek nie musi  się uczyć. Przede wszystkim trzeba żyć tym, co ta teologia głosi. Ojciec Święty nie musi się pisać nowej sumy teologicznej jak Św. Tomasz z Akwinu. Wystarczy, że żyje Bogiem. Buty Franciszka są symbolem skromności Papieża. One też są nauką. Franciszek łaknie dialogu, co również widać w relacjach Ojca Świętego w kontakcie bezpośrednim z wiernymi, czy choćby na Twitterze.
Czy Franciszkowi udaje się odklerykalizować Kościół?
Próbuje, ale to jest zadanie dla giganta. Życzę Franciszkowi, żeby okazał się gigantem Kościoła. Ostatnio obciął wszystkie godności jakimi byli obdarowywani księża diecezjalni, czyli dodatki do ubrania, infuła na głowę itd. Widać, że dla ludzi Franciszek jest zjawiskiem. Na Placu Świętego Piotra gromadzą się coraz większe tłumy.
Księża powinni żyć skromnie?
Kościół powinien żyć ubogo i nie przywiązywać wagi do pieniądza i dóbr materialnych.
Koperta jest niezbędnym elementem kolędy?
Ludzie nie powinni się wysilać z dawaniem pieniędzy po kolędzie. To nieformalny, nieobligatoryjny zwyczaj. Indywidualna sprawa każdej rodziny i parafii. Są parafie biedne, ale są też rodziny biedne. Niektóre rodziny powinny dostawać ofiarę, a nie przekazywać ją księdzu. Niestety czasem zdarza się wyrodny kapłan, który wykorzysta sytuację dla wzbogacenia się.
Polacy czekają dzisiaj na księdza chodzącego po kolędzie?
Parafianie potrzebują bezpośredniego kontaktu z duchownym. Księża powinni się angażować w spotkania po kolędzie i dawać jak największe wsparcie duchowe odwiedzanym w domach rodzinom.
Zmieńmy temat. Czym jest gender?
Ideologią.
Jakiego rodzaju ideologią?
Szkodliwą dla społeczeństwa i instytucji małżeństwa i rodziny. Gender to pojęcie bardzo szerokie o wielu nurtach. Nurt gender mówiący o równości między kobietą i mężczyzną na płaszczyźnie społecznej, kulturowej, zawodowej, wynagrodzenia za pracę, równości w sprawowaniu urzędów jest przez Kościół w całości akceptowalny. Ale w gender nie tylko o to chodzi.
A o co?
Gender ma powiązania z programem narzucanym przez ONZ i Unię Europejską dotyczącym zagadnienia zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego.
Na czym polega problem Kościoła z gender?
Gender wchodzi bardzo głęboko w naturę człowieka. Powszechny dostęp do środków antykoncepcyjnych, również wczesnoporonnych, dla kobiet i dziewcząt nawet bez informacji i zgody rodziców tego Kościół nie może przyjąć. Kościół nie może się też zgodzić na zatarcie pojęcia kobiecości i męskości. Na akceptację aborcji. Gender chce określać człowieka przez jego świadomą seksualności od dziecka. Z woli rządzących gender wchodzi do polskich przedszkoli i szkół. Elementem nieakceptowalnym jest zmiana definicji małżeństwa. Związki partnerskie i jednopłciowe nie mogą być uznane za małżeństwo.
Do czego według księdza prowadzi gender?
Gedner wychodzi z niewłaściwego pojmowania wolności. Gedner w radykalnej wersji nie uznaje Boga, jego przykazań, prawa natury, sprzeciwia się wszelkim trwałym związkom międzyludzkim. Dla genderystów absurdem jest chrześcijańska nierozerwalność małżeństwa. Wszystko jest ukierunkowane na to, żeby robić co się chce. To co w tej ideologii jest pożyteczne ginie w mroku otoczek, które sprowadzają się do zmiany świata i postawienia go na głowie. Gedner chce dokonać rewolucji obyczajowej. Ale to się mu nie uda. Jak każda mroczna ideologia gender nie ma przyszłości.
Minister Agnieszka Kozłowska-Rajewicz, pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania nie rozumie histerii związanej z wprowadzaniem programu równościowego. Twierdzi, że gender to równouprawnienie, a nie program przerabiania chłopców na dziewczynki.
Kościół jest za równouprawnieniem kobiet i mężczyzn. Za równymi prawami i obowiązkami płci i zniesienia podziałów w obowiązkach rodzicielskich takich jak urlopy i nierówny rozwój zawodowy. Ale w gender nie chodzi tylko o to. Męskość i kobiecość ma być usunięta z języka prawnego. Matka i ojciec mają zostać zastąpione rodzicem pierwszym i rodzicem drugim. Dziecko genderowców nie rodzi się, ale jest przedmiotem produkcji. Polski rząd powinien sprzeciwiać się gedner, a nie dawać opętać się tej chorej i niebezpiecznej ideologii.
Czy w Sejmie powinien powstać zespół „Stop ideologii gender"?
Komisja ani zespół nie są potrzebne, ale trzeba się sprzeciwiać. Rodzice nie mogą sobie dać narzucić wolę genderystów. Edukacja seksualna w przedszkolach i szkołach to absurd. Edukacją seksualną dzieci powinni zajmować się rodzice.
Jak ksiądz zareagował na wyznanie feministki, która w programie telewizyjnym zapowiedziała usuniecie ciąży w wigilię?
Tą panią powinien zająć się prokurator. Publicznie naruszyła prawo zapowiadając mord na własnym dziecku.
Czy ustawa antyaborcyjna powinna zostać zaostrzona?
Z punktu widzenia prawnego, trzeba doprecyzować pojęcie ochrony człowieka w łonie matki. Zgadzam się z prof. Andrzejem Zollem, że ochrona życia człowieka od początku powinna być wartością uniwersalną. W tym zakresie ustawa antyaborcyjna powinna być nowelizowana.
Czy rząd powinien wspierać finansowo leczenie niepłodności za pomocą naprotechnologii?
Państwo polskie powinno przeznaczać środki przede wszystkim na naprotechnologię i na edukację społeczeństwa, co najmniej na tym samym poziomie jak miało to miejsce w przypadku in vitro.
Jaki jest stosunek Kościoła do Opus Dei?
Bardzo pozytywny.
Czy Stowarzyszenie Doskonalenia Umiejętności założone w naszym kraju przez księży tworzących Opus Dei  powinno wydawać milion złotych z funduszy UE na aktywizację kobiet niezgodnie z unijną polityką gender?
Jeśli działali zgodnie z nauką społeczną Kościoła, to dobrze zrobili. Kościół ma również prawo wykorzystywać pieniądze unijne.
Czy niedziela powinna być dniem wolnym od pracy?
Tak.
Nawet jeśli tracić ma na tym rozwój polskiej gospodarki.
Niech ci, którym wciąż mało pieniędzy, również zarobionych w niedzielę, nie śpią spokojnie, dopóki niedziela nie będzie dniem wolnym od pracy. Od jednego wolnego dnia w tygodniu nie pomrzemy. Człowiek ma prawo do pracy i do odpoczynku. Będziemy lepszymi ludźmi.
W stolicy nieopodal kościoła św. Anny i dokładnie naprzeciwko figury Matki Bożej, rozpoczął działalność erotyczny klub go-go. Duchowni, kombatanci i warszawiacy są oburzeni tą lokalizacją.
Powstanie takiego klubu w takim miejscu to prowokacja. Klub w miejscu, które ma historyczne konotacje, to porażka kombatantów, duchownych, wierzących i warszawiaków. Klub powinien zniknąć z tego miejsca.
Źródło: Rzeczpospolita OnLine
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA