fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Zamiast felietonu

Artur Ilgner
materiały własne, Artur Barbarowski Artur Barbarowski
Dzisiaj, zamiast felietonu, proponuję wiersz z 1995 r. (słowa piosenki). Moim zdaniem – niestety (sic!) – aktualny.
13 grudnia
gdy  czknęło wojną, gdy biegłem  z brechą
by  jakiś  łeb  roztrzaskać w  pył
wcześniej flaszkę  otworzył  koszerną
stary  siwy  pijany Żyd
było  jak  zawsze - była zabawa
tańczyła  Elka  i kilka  dam
na ścianie ktoś namalował krechę
i  było pięknie :  my  tu -  wy tam
nagle rozróba kapuś był cwany
i „z byka"  zebrał  prosto  w  nos
wtedy  Żyd  stary  ( już bardzo pijany )
powiedział do nas coś na głos
o tańcu  wspomniał  i okręcie
o tym  jak pięknie  wygląda szkło
gdy  w takt  muzyki z  wrakiem  pospołu
wbija  się czasem  w piaszczyste dno
potem generał czytał  orędzie
i świętej pannie zadawał gwałt
chodziły  trójki po kolędzie
puste ulice - niewiele aut
zamilkło radio i telewizja
gdy  bladym  świtem  ssałem kran
a  Elka  naga  jak ojczyzna
szminki szukała po coś tam
została  wódka  i kieliszki
za Elką cicho skrzypnęły drzwi
taki  poranek  nabazgrany
gdy noc nadzieją jeszcze się tli
a gdy po latach  znowu zabawa
u  władzy etos z krwawiących  ran
patrzę -  na ścianie ta sama krecha
i znowu  pięknie : my  tu - wy tam...
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA