fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Budżet i Podatki

W Sejmie drugie czytanie projektu budżetu na 2014 r.

Fotorzepa, Robert Gardziński Robert Gardziński
W Sejmie rozpoczęło się drugie czytanie projektu budżetu na 2014 r., który dopuszcza ponad 47 mld zł deficytu. Według szefa sejmowej komisji finansów publicznych Dariusza Rosatiego (PO) projekt jest "oszczędny i odpowiedzialny".
W tym tygodniu izba niższa ma zakończyć prace nad budżetem - głosowanie ewentualnych poprawek i ustawy zaplanowano na piątek.
Szef komisji finansów ocenił, projekt budżetu został oparty na ostrożnych założeniach makroekonomicznych, a przyjęte przez rząd prognozy są zbieżne z tymi, które opublikowała Komisja Europejska i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. Cały projekt uznał za odpowiedzialny i oszczędny.
Projekt, po zmianie wprowadzonej podczas prac Komisji Finansów Publicznych przewiduje, że dochody państwa w przyszłym roku wyniosą 276 mld 982 mln 224 tys. zł, a wydatki nie będą wyższe niż 324 mld 637 mln 369 tys. zł. W efekcie deficyt ma nie przekroczyć 47 mld 655 mln 145 tys. zł.
- Budżet na 2014 r. nie jest łatwy, a polską gospodarkę stać na wyższy wzrost, niż ten założony w projekcie w wysokości 2,5 proc. - powiedział w Sejmie minister finansów Mateusz Szczurek. - Sam liczę na to, że wzrost rzeczywiście będzie wyższy realnie, ale jednocześnie założenia dotyczące inflacji mogą dla podatników, dla obywateli okazać się zbyt pesymistyczne, chociaż dla budżetu trudniejsze - powiedział Szczurek.
Szczurek ocenił, że w przeciwieństwie do 2013 r. budżet na przyszły rok jest bezpieczniejszy, bowiem bezpieczniejsza jest sytuacja gospodarcza. Minister zaznaczył, że jest to "pewien budżet przejścia", a rząd nie oczekuje, że wzrost gospodarczy będzie równie silny, jak był np. w 2011 r.

VAT bez zmian, większa akcyza

Przewidziano utrzymanie stawek VAT na aktualnym poziomie; wzrost stawki akcyzy na wyroby spirytusowe o 15 proc. i papierosy o 5 proc. Dochody z dywidend od udziałów Skarbu Państwa w spółkach oraz z wpłat z zysku od przedsiębiorstw państwowych i jednoosobowych spółek Skarbu Państwa zaplanowano w kwocie 5 mld 137 mln 850 tys. zł. Podobnie jak w ubiegłych latach zamrożony ma zostać fundusz wynagrodzeń w jednostkach sektora finansów publicznych.
Rząd założył przygotowując projekt, że PKB wzrośnie w przyszły roku o 2,5 proc. wobec spodziewanych 1,5 proc. w br. Przyjęto, że inflacja wyniesie 2,4 proc.; wynagrodzenia w gospodarce narodowej wzrosną nominalnie o 3,5 proc., zatrudnienie w gospodarce narodowej spadnie o 0,1 proc., a spożycie prywatne wzrośnie o 4,6 proc.

Poprawki do budżetu

- Do projektu ustawy budżetowej na 2014 r. zgłoszone zostały łącznie 72 poprawki, dotyczące załączników do ustawy - poinformował Rosati. 61 poprawek dotyczyło zmian w wydatkach, a 11 - podniesienia dochodów. Większość poprawek zgłosili posłowie - głównie opozycji. Komisja zaakceptowała 18 poprawek, cztery wycofano, a pozostałe odrzuciła.
Komisja opowiedziała się za łącznym zmniejszeniem o 10 mln zł dotacji do Narodowego Funduszu Rewaloryzacji Zabytków Krakowa, który jest w gestii Kancelarii Prezydenta. Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze mają być przeznaczone m.in. na zwiększenie wydatków na gospodarkę wodną, mniejszości narodowe i etniczne oraz rezerwę celową związaną z Muzeum Żydów Polskich.
Do projektu wprowadzono poprawkę zwiększającą o 70 mln zł dochody z dywidend, co o taką samą kwotę zmniejszy przyszłoroczny deficyt budżetowy. Akceptacji komisji nie uzyskał m.in. szereg poprawek posłów Solidarnej Polski, które skutkowałyby zmniejszeniem o kilka miliardów złotych wydatków na inwestycje unijne bądź wydatków na obsługę długu lub też zapisaniem wyższych dochodów z VAT. Pieniądze te miałyby być przeznaczone np. na żłobki i przedszkola, opiekę medyczną i darmowe posiłki w szkołach, drogi lokalne, czy utworzenie rezerwy na "Powszechny system świadczeń rodzinnych".
W czwartek komisja finansów ma rozpatrzyć poprawki zgłoszone przez posłów podczas drugiego czytania.

Koalicja popiera

- Budżet na 2014 r. jest wiarygodny i gwarantuje bezpieczeństwo - mówiła w trakcie drugiego czytania Krystyna Skowrońska z PO. Podkreśliła, że to oszczędny budżet - utrzymane zostanie zamrożenie wynagrodzeń w administracji. Skowrońska przedstawiając stanowisko klubu PO w sprawie projektu budżetu na 2014 r. przypomniała tzw. złotą regułę budżetową, zgodnie z którą koszty powinny równoważyć się z dochodami.
- Klub PSL popiera, rekomendowane przez sejmową komisję finansów publicznych, poprawki do projektu budżetu na 2014 r. i będzie głosował za jego przyjęciemi - powiedział poseł PSL Jan Łopata.
Łopata podkreślił podczas debaty w Sejmie nad projektem przyszłorocznego budżetu, że najbardziej bolącą decyzją dla jego klubu jest zapis w projekcie dotyczący zmniejszenia o 750 mln zł Planu Finansowego Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych. Podkreślił, że zarówno posłowie w Sejmie, jak i samorządowcy widzą potrzebę zwiększenia tych środków.

Opozycja krytykuje

Klub PiS nie będzie głosował za przyjęciem budżetu na rok 2014 r. - zapowiedziała posłanka Beata Szydło. - Ten projekt budżetu jest aktem desperacji ze strony koalicji rządzącej - dodała. Ten "akt desperacji ma przede wszystkim utrzymać koalicję przy władzy i dać szansę na prolongowanie jej rządów w roku następnym".
Skrytykowała to, że w projekcie budżetu zawarto skutki projektowanej ustawy dotyczącej zmian w OFE, mimo że nie został on jeszcze przyjęty. - Cerujecie, fastrygujecie, ale ta fastryga zaczyna pękać w różnych miejscach i budżet się rozsypuje. (...) Rosnące ciągle z roku na rok wydatki sztywne, brak jakiejkolwiek wizji rozpędu inwestycji i rozwoju. Będziemy dreptać w miejscu i taka jest filozofia PO - byle przetrwać. Czekacie w tej chwili z utęsknieniem na następną perspektywę finansową, żeby pieniądze z UE przeznaczyć na kolejne trwanie. Na to zgody nie ma i być nie może - dodała.
Likwidacja Funduszu Kościelnego i finansowania nauki religii w szkole, ograniczenie liczby urzędników o 20 proc. i zwiększenie wydatków na kulturę - takie poprawki do projektu budżetu na przyszły rok zaproponował Twój Ruch. - Tak jak herbata od mieszania nie będzie słodsza, tak ten budżet od kolejnego czytania nie będzie lepszy - powiedział Elsner. Zaznaczył, że tego projektu nie da się poprawić, ale poinformował, że Twój Ruch i tak złoży do niego trzy poprawki, "by pokazać inny budżet, inną Polskę".
- Solidarna Polska złoży wniosek o odrzucenie projektu budżetu na przyszły rok, a na wypadek, gdyby ten wniosek nie uzyskał akceptacji, to partia zgłosi jeszcze poprawki do budżetu - powiedział poseł SP Jacek Bogucki, dodając, że jest to projekt "zły i nierzetelny".
- W tym budżecie nie ma nadziei dla Polaków, nie ma działań prorozwojowych, nie ma polityki prorodzinnej, nie ma instrumentów pozwalających młodym Polkom na znalezienie pracy w Polsce. Nie ma pomysłu, jak zatrzymać tysiące, dziesiątki tysięcy wyjeżdżających corocznie, tych z wyżu demograficznego lat 80-tych - wyliczał poseł.
- Planowane na 2014 r. zamrożenie progów podatkowych, czy kwoty zmniejszającej podatek oznacza wzrost efektywnej stawki podatkowej - mówił Ryszard Zbrzyzny z SLD i zarzucił rządowi, że nic pozytywnego nie zrobił z podatkami, mimo że - jak powiedział - bardzo przy podatkach manipulował.
- Gospodarka zarzynana jest wręcz (...) rosnącym fiskalizmem państwa - ocenił Zbrzyzny. - Planowany na 2014 r. kolejny, szósty już rok zamrożenia progów podatkowych, kwoty zmniejszającej podatek, kwoty zryczałtowanych kosztów uzyskania przychodów, oznacza dla podatników wzrost efektywnej stawki podatkowej - mówił. Jego zdaniem, jeśli ktoś mówi, że rząd PO-PSL nie podnosi podatków, to mija się z rzeczywistością.

Budżet ma być gotowy w styczniu

Zgodnie z konstytucją Senat będzie miał 20 dni na prace nad budżetem. Ewentualne poprawki izba ma zgłosić do 12 stycznia. Zostaną one rozpatrzone przez Sejm na posiedzeniu 22-24 stycznia. Ustawa budżetowa ma zostać przekazana prezydentowi 27 stycznia. Zgodnie z konstytucją głowa państwa ma 7 dni na podpisanie budżetu.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA