fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Wystawa fotografii Maksymiliana Rigamonti Afganistan jest w nas

Afganistan jest w nas; fot. Maksymilian Rigamonti
materiały prasowe
We wtorek o godz. 19.30 w warszawskiej Galerii Studio odbędzie się wernisaż wystawy fotografii Maksymiliana Rigamonti „Afganistan jest w nas".
Reportaż Maksymiliana Rigamonti to ponad pięćdziesiąt  zdjęć przedstawiających realia polskiej misji w Afganistanie. Jedna z fotografii z tego projektu zajęła w maju II miejscem w Grand Press Photo 2013 w kategorii Wydarzenia. Wystawę otworzy Jan Grarup, słynny fotoreporter wojenny, współzałożyciel agencji NOOR, laureat wielu nagród m.in. również World Press Photo.
- Sceny na zdjęciach Maksymiliana Rigamonti zaskakują. Nagle dociera do nas brutalna prawda toczącej się wojny, realność ciągłego zagrożenia dla przebywających tam ludzi. Ciasna zabudowa bazy, niechlujnie wykończone baraki, minimalna przestrzeń osobista, bałagan przeczący wszelkim wyobrażeniom o wojskowym porządku. Wycięta z dykty pomalowana czerwoną i białą farbą Polska. Na twarzach żołnierzy znużenie, stres, zmęczenie - opowiada Agnieszka Zawadowska, kuratorka wystawy.
Podczas wernisażu odbędzie się również premiera artbooka z 68 fotografiami Maksymiliana Rigamonti, wydanego w 600 numerowanych egzemplarzach. Jego tytuł „Afganistan jest w nas" został zamieszczony na naszywce przymocowanej do okładki na rzep, podobnie jak naszywki z nazwiskami i dystynkcjami są umieszczane na mundurach polskich żołnierzy. W książce znalazły się teksty Ewy Rubinstein,  Pawła Reszki, Jarosława Włodarczyka, oficera XIII zmiany PKW Afganistan oraz Agnieszki Zawadowskiej.
- Nie interesowała mnie wojna, chciałem dotrzeć do ludzi, opowiedzieć ich historię - mówi Maksymiliana Rigamonti. - Zrozumiałem, że nie jestem w stanie przeniknąć ? do świata żołnierzy będąc neutralnym obserwatorem. Wpuścili mnie.
Przedstawił świat w zagrożeniu.
- Opalają się, wykonują sobie nawzajem tatuaże, dokonują nacięć na skórze, oglądają pornosy, grają w gry komputerowe, męskie życie. Nie są jednak bezpieczni, piękne kadry Maksymiliana Rigamonti ukazują potężny wybuch i pożar namiotu w środku bazy; bieganina w ciemności, szok. Zdjęcia z wypadów przybliżają nam poziom stresu, który towarzyszy żołnierzom, gdy w pustynnym afgańskim pejzażu stają się z daleka widocznym celem. Zdajemy sobie sprawę, że we wszystkich tych miejscach jest z nimi ktoś, kto robi zdjęcia i naraża się na to samo co oni niebezpieczeństwo - opisuje zdjęcia kuratorka wystawy.
- W Afganistanie byłem pięć razy, chciałem wracać. Tam jest się w zupełnie innej rzeczywistości, z daleka od tutejszych problemów i zobowiązań, to uzależnia (...). Tam się żyje na podwyższonej adrenalinie. Moment, w którym ona przestaje działać to moment krytyczny. To uwidacznia się po powrocie. Pozostaje. Stąd nazwa wystawy "Afganistan jest w nas" - tłumaczył Maksymilian Rigamonti w Tok Fm.
We wtorek w Barze Studio odbędzie się również dyskusja na temat fotografii wojennej i spotkanie z uczestnikami polskiej misji stabilizacyjnej w Afganistanie. Termin ekspozycji zbiega się z rozpoczęciem procesu jej kończenia.
Organizatorami wystawy są Galeria Studio, Press Club Polska i Narodowe Centrum Kultury.
Maksymilian Rigamonti (1974) – fotograf, studiował projektowanie graficzne na ASP w Łodzi, laureat wielu konkursów fotograficznych, w tym autor Zdjęcia Roku Grand Press Photo 2012 za projekt „Bykownia. Archeologia Zbrodni". Fotografuje dla największych gazet w Polsce. Przy współpracy Press Club Polska powstał katalog i wystawa plenerowa „Bykownia. Archeologia zbrodni" pod patronatem Prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz Bogdana Zdrojewskiego, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Rigamonti pięciokrotnie był w bazach Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Afganistanie. Zdjęcie z projektu „Afganistan jest w nas" zostało w maju nagrodzone II miejscem w Grand Press Photo 2013 w kategorii Wydarzenia.
materiały prasowe
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA