fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Surowce i Chemia

Potrzebny jest jasny sygnał, wyraźna wola polityczna

Rzeczpospolita
Obietnice dane górnikom nie sprawią, że będzie dobrze – mówi Janusz Steinhoff, były minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka, za czasów którego nastąpiły silne przemiany w górnictwie węgla kamiennego.
Czy zgadza się pan z opinią, że przyszłość polskiego górnictwa przy braku zdecydowanych działań naprawczych może być zagrożona?
Janusz Steinhoff: Bieżąca sytuacja polskiego górnictwa to temat, który wymaga szerokiej analizy i pilnej dyskusji. Kondycja finansowa śląskich spółek jest uzależniona głównie od cen węgla i kosztów wydobycia, których nie udało się w ostatnich latach obniżyć. Kiedy koniunktura na rynku węgla była niezła, dla kierujących górnictwem nie było to palącym problemem. Jednak teraz, kiedy ceny węgla spadły, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Górnictwo potrzebuje przede wszystkim restrukturyzacji, redukcji kosztów (które nie mogą dotyczyć kwestii bezpieczeństwa) i likwidacji trwale nierentownych kopalń. Postulaty te nie są niczym nowym, podnosiłem je w ostatnich latach wielokrotnie. Oczywiście ocena przyszłości kopalni może być dokonana po analizach uwzględniających funkcjonowanie kopalni w dłuższej perspektywie.
Największymi problemami obciążona jest najważniejsza w branży Kompania Węglowa. Pana zdaniem spółka ta jest w stanie pozyskać środki na to, by spłacić zadłużenie?
Długi są poważnym problemem Kompanii. Trzeba mieć jednak świadomość, że ciąży na niej grzech pierworodny – z czasów, gdy ją powoływano w 2003 r. – trafiły bowiem do niej najtrudniejsze kopalnie. To główne wyzwanie, z którym trzeba się zmierzyć.
Ma pan na myśli likwidację zakładów takich jak Piekary i Brzeszcze?
Decyzja o przyszłości tych zakładów powinna być podjęta w oparciu o precyzyjnie przeprowadzone analizy. Przypadek sprywatyzowanej kopalni Silesia pokazał, że przy odpowiednim zarządzaniu, w tym współpracy z związkami zawodowymi, i inwestycjach można odzyskać rentowność. Każda kopalnia wchodząca w skład Kompanii w dłuższym przedziale czasowym musi być rentowna. Trzeba inwestować w te projekty, które są perspektywiczne, bez obciążania ich ciągłymi stratami w innych zakładach. Nie ma innego sposobu na to, by konkurować z węglem z importu.
Dotychczas jednak Ministerstwo Gospodarki nie dało jasnego sygnału, w jakim kierunku ma zmierzać restrukturyzacja Kompanii. W tym momencie można mówić wręcz o decyzyjnym pacie w sprawie tej spółki. Uważa pan, że ten stan może trwać przez kolejne kwartały bez zagrożenia dla przyszłości spółki i miejsc pracy dla górników?
Zgadzam się, że ze strony rządu potrzebny jest jasny sygnał, wyraźna wola polityczna. Nie wystarczy zaklinanie rzeczywistości. Nie będzie dobrze tylko dlatego, że obiecamy to górnikom. Szacunek wobec ludzi pracujących w kopalniach oraz odpowiedzialność wymagają tego, aby konsekwentnie prowadzić reformy i robić to w przejrzysty, otwarty sposób.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA