fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Egipt: fala protestów zwolenników Mursiego

Kair. Zwolennik obalonego prezydenta Mohammeda Mursiego, pali flagę Stanów Zjednoczonych.
AFP
Przez Egipt przetoczyła się kolejna fala protestów przeciwników obecnej władzy, którzy popierają obalonego prezydenta Mohamed Mursiego. Zginęła co najmniej jedna osoba, a siedem zostało rannych. Ze względów bezpieczeństwa odwołany został wiec na placu Tahrir w Kairze
Chociaż większość demonstracji w kraju ma charakter pokojowy, to zwolennicy Mursiego odwołali zgromadzenie na placu Tahrir obawiając się, że może dojść do kolejnego rozlewu krwi. W zeszłym tygodniu w stolicy kraju w starciach z policją zginęło kilkadziesiąt osób. Do zaciętych walk dochodziło m.in. w kairskich dzielnicach Manial i Szubra.
Minister zdrowia poinformował, że dotychczas w starciach pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami byłego prezydenta w prowincji Sharqia zginęła jedna osoba. Kolejne siedem zostało rannych w mieście Damietta. Jak podaje serwis Al Jazeera w Aleksandrii policja użyła przeciwko protestującym gazu łzawiącego, chcąc zakończyć starcia pomiędzy dwoma walczącymi grupami.
W Kairze pomimo odwołania zgromadzenia na placu Tahrir, część protestujących zebrała się przed pałacem prezydenckim. Na zdjęciach widać jak jeden z demonstrantów - jak podaje agencja AFP był to zwolennik prezydenta Mursiego, pali amerykańską flagę.
We wschodniej części miasta, w dzielnicy Nasr City, wojsko strzelało w powietrze, aby zmusić tłum protestujących do wycofania się i nie dopuścić do rozwoju starć.
Komentując wydarzenia w kraju, minister spraw wewnętrznych oświadczył, że większość protestów przebiegła spokojnie. Jednocześnie ministerstwo ostrzegło islamistów, że odpowie na wszelki próby naruszenia mandatu rządu tymczasowego.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA