fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Reorganizacja sądów: Kwestionowanych może być tysiące orzeczeń

www.sxc.hu
Wojciech Hajduk, wiceminister sprawiedliwości odpowiedzialny za funkcjonowanie sądów
Rz: Niespełna rok temu doszło do największej do tej pory reorganizacji na mapie administracyjnej sądownictwa – likwidacji 79 najmniejszych sądów rejonowych. Wokół tej sprawy długo trwały polityczne boje. Teraz, kiedy sprawa ucichła i już tylko nieliczni domagają się statystyk świadczących o lepszej pracy sądów, wygląda na to, że problem może wrócić, i to ze zdwojoną siłą.
Wojciech Hajduk: Mam nadzieję, że nie. Celem reorganizacji było lepsze wykorzystanie pracy sędziów i przyspieszenie postępowań. I to zadziała. A już teraz na moje biurko trafiają wnioski prezesów o jeszcze dalej idącą reorganizację.
Czy po najnowszym uzasadnieniu uchwały Sądu Najwyższego o przeniesieniu sędziów do orzekania w innym sądzie może dojść do paraliżu wymiaru sprawiedliwości?
Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. Na razie mamy do czynienia z jednym orzeczeniem wydanym w konkretnej sprawie. Nie wiemy, czy będą kolejne pytania kierowane do SN i jakie będzie jego ewentualne stanowisko. Liczymy, że je zmieni i podtrzyma wieloletnią linię orzeczniczą.
W czym tak naprawdę tkwi problem? Przecież od lat większość decyzji o przeniesieniu na inne miejsce służbowe podpisuje wiceminister sprawiedliwości...
W 2007 r. Sąd Najwyższy w pełnym składzie podjął uchwałę, z której wynikało, że decyzję o przeniesieniu może podpisać podsekretarz stanu. Tak też się działo. W styczniu 2012 r. Sąd Najwyższy  przypieczętował tamtą uchwałę, uzasadniając, że uchwała z 2007 r. dotyczy wszystkich kompetencji  ministra sprawiedliwości wydawanych na podstawie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych.
Problem dotyczy ok. 500 sędziów przeniesionych do innych jednostek za sprawą likwidacji 79 najmniejszych sądów rejonowych?
Nie tylko. Warto zaznaczyć, że w latach 2008 i 2009 doszło do podziału sądów rejonowych w Poznaniu i Szczecinie na sześć mniejszych jednostek. Ta reorganizacja dotknęła   ponad 373 sędziów. Decyzję o ich przeniesieniu również podpisał podsekretarz stanu w imieniu ministra  sprawiedliwości. Warto też zaznaczyć, że SN wielokrotnie rozpatrywał np. kasację od wyroków wydanych przez te sądy i nigdy nie zakwestionował ważności składów sędziowskich.
Problem dotyczy nie tylko setek sędziów, ale i tysięcy  wydanych przez nich wyroków...
W grę rzeczywiście mogą wchodzić tysiące orzeczeń, choć mam nadzieję, że SN w kolejnych orzeczeniach utrzyma utrwaloną dotychczas linię orzeczniczą.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA