fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Kultura

Koniec wakacji w rytmie country

Eldorado przygotowało widowisko w stylu western. Fot. Materiały prasowe
Nieznane
W Karpaczu i Jeleniej Górze najbliższy weekend upłynie w amerykańskim stylu.
Festiwal „Country pod Śnieżką Karpacz – Jelenia Góra” poprowadzi Korneliusz Pacuda, krytyk muzyczny, znawca country, dyrektor artystyczny Międzynarodowego Festiwalu Piknik Country w Mrągowie i dziennikarz radiowej Jedynki. Zobacz galerię zdjęć
- W 1982 r. w Jeleniej Górze i Karpaczu odbył się pierwszy w Polsce Piknik Country - opowiada Korneliusz Pacuda. - Z powodu stanu wojennego wszystkie tego typu imprezy były odwołane, a jednak przedstawiciele Karkonoskiej Agencji Artstycznej zwrócili się do mnie z prośbą o zorganizowanie festiwalu. Istniało już wtedy Stowarzyszenie Muzyki Country, opowiedziałem jego członkom o tej propozycji, poparli ją, ponieważ chcieli pokazać festiwal w telewizji. To paradoks, że organizowaliśmy promującą amerykańską kulturę imprezę w czasie kiedy wszystkie inne festiwale - Sopot, Kołobrzeg, Opole i Zielona Góra były odwołane. 30 sierpnia na ekrany polskich kin wchodzi film "W kręgu miłości" Felixa van Groeningena ze znakomitą bluegrassowa ścieżką dźwiękową.
Oprócz polskich gwiazd - Jacka Skubikowskiego, Janusza Laskowskiego, Martyny Jakubowicz, Grażyny Świtały i zespołów Babsztyl i Country Family ? na pierwszy Piknik Country przyjechali wtedy również goście z zagranicy - czechosłowaccy Zelenaci i węgierska grupa bluegrassowa 100 Folk Celsius.
W 1983 r. Piknik Country został przeniesiony do Mrągowa, do zbudowanego przez wojsko w kilka miesięcy amfiteatru, i tam jest organizowany do dziś.
Do reaktywacji imprezy w Karpaczu i Jeleniej Górze doszło za sprawą Jerzego Pokoja, przewodniczącego sejmiku dolnośląskiego i założyciela miasteczka Western City w Ścięgnach.
Repertuar koncertów w dwóch miastach będzie bardzo podobny. Jedynie występującą w sobotę w Karpaczu Alicję Boncol z zespołem w niedzielę w Jeleniej Górze zastąpi Whiskey River.
Przyjedzie Ryszard Wolbach z Babsztyla, który występował również w 1982 r. i był częstym bywalcem Pikniku Country w Mrągowie. Na obu scenach pojawią się też Gabriela Mycielska i Colorado, a dla najmłodszych grupa Eldorado przygotowała widowisko w stylu western, będzie też wesołe miasteczko.
Młodzieży może spodobać się Zgredybilles, zespół nawiązujący do nurtu rockabilly, najwcześniejszej formy rock’n’rolla, z której czerpali Elvis Presley i Johnny Cash.
– Młodzi ludzie dziwią się, że takie jest country, ponieważ Polacy często nazywają je amerykańskim disco polo. Są w błędzie, różnica polega na tym, że żeby grać country, trzeba umieć grać, a do disco polo wystarczy podkład, często przygotowany przez kogoś innego – mówi Korneliusz Pacuda.
– W Polsce mamy sporo zespołów country, a czołówka – około dwudziestu grup – jest częścią rynku muzyki rozrywkowej. W Ameryce wielu znanych artystów wykonuje tę muzykę, nie tylko Dolly Parton, ale również Lionel Richie, Bruce Springsteen, Mark Knopfler, Shania Twain. Płyty country ciągle dobrze się sprzedają – opowiada Pacuda.
Amerykanie cenią te piosenki, ponieważ opowiadają o życiu, miłości, rozstaniu, poruszają także ważne sprawy społeczne. Obecnie bardzo popularna jest Taylor Swift. Zaczynała jako 17-latka śpiewająca dla dziewcząt, teraz ma 23 lata i śpiewa dla kobiet, które za nią przepadają.
W tym roku na rynku muzycznym pojawił się złożony z wybranych przez Korneliusza Pacudę utworów album „The Best Country Ever!”. Zawiera trzy płyty z amerykańskimi piosenkami i jedną z utworami polskich wykonawców. Ci, którzy chcą o country wiedzieć więcej, mogą posłuchać też trwającego 11 i pół godziny audiobooka „Droga do Nashville” wydanego przez Polskie Radio. Najlepiej w drodze do Jeleniej Góry lub Karpacza i z powrotem.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA