fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Strona procesu powinna pilnować terminów nawet gdy ma adwokata

Uczestnik procesu powinien pilnować swojego prawnika, zwłaszcza by nie przegapić terminów
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Zaniedbania pełnomocnika idą na rachunek klienta i nie upoważniają go do powoływania się na niezawinione niedotrzymanie terminu procesowego.
Uczestnik procesu powinien pilnować swojego prawnika, zwłaszcza by nie przegapić terminów. Przypomina o tym Sąd Najwyższy w niedawnym orzeczeniu.

Twarde terminy

Terminy mają znaczenie zwłaszcza przy odwołaniach. Wadliwy pozew można złożyć zwykle ponownie, spóźnionej apelacji czy skargi kasacyjnej zwykle już nie.
Wbrew potocznemu mniemaniu terminy nie są proste do ustalenia. Przy apelacji czas na złożenie odwołania to dwa tygodnie, przy skardze kasacyjnej dwa miesiące, ale terminy te liczone są od doręczenia orzeczenia z uzasadnieniem, o które należy wystąpić do sądu w ciągu tygodnia od wydania orzeczenia. Przed apelacją strona nie musi występować o uzasadnienie wyroku pierwszej instancji, i ma wtedy tylko trzy tygodnie od wyroku na jej złożenie.
Zbigniew A. procesował się z zakładem o zadośćuczynienia za warunki odbywania kary. Miał pełnomocnika z urzędu, ale do kasacji trzeba uzyskać nowego. Trzeba pamiętać, że ogłoszenie wyroku nie kończy drugiej instancji.
Złożył wniosek o sporządzenie uzasadnienia wyroku i jego doręczenie, ale sąd apelacyjny go odrzucił, uznając, że pismo nie spełnia wymagań. Świadczyło wręcz o tym, że Zbigniew A. nie miał w ogóle świadomości takiego wymogu proceduralnego.

Niewiedza nie pomaga

Później, mimo wezwania przez SA do wskazania konkretnej daty, w której dowiedział się o warunkach formalnych, jakie powinien spełniać taki wniosek, w szczególności o siedmiodniowym terminie na wystąpienie z nim, nie odpowiedział i nie dochował go. Kolejny wniosek jako spóźniony został więc odrzucony.
Pełnomocnik powoda argumentował w zażaleniu do SN, że ze względu na niskie wykształcenie i nieznajomość przepisów oraz nieporadność językową wnioski Zbigniewa A. należało przychylnie potraktować i uznać, że dotyczą sporządzenia uzasadnienia i doręczenia. Sąd Najwyższy nie uwzględnił tej argumentacji.
Sędzia SN Agnieszka Piotrowska wskazała w uzasadnieniu, że Zbigniew A. miał w postępowaniu apelacyjnym profesjonalnego pełnomocnika, który nie traci uprawnień z chwilą ogłoszenia orzeczenia drugiej instancji i nadal był uprawniony do złożenia wniosku o sporządzenie uzasadnienia i doręczenie. Jego obowiązkiem jest też udzielenie reprezentowanej osobie informacji dotyczącej sporządzenia ewentualnej skargi kasacyjnej. Niedopełnienie tych obowiązków przez pełnomocnika nie upoważnia strony do powoływania się na niezawinioną przyczynę niedotrzymania terminu. Z drugiej strony takie zaniedbanie może rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą pełnomocnika.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA