fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Z Krakowa na Dach Świata - Tybet 2013

Wyprawa Tybet 2013. W drogę powrotną

Andrzej i odjeżdżający Tadeusz
DISCOVER 4X4
12 sierpnia 2013, Shigatse
stan licznika: 11 471 km
Półmetek wyprawy. I przetasowania w załogach. Planowaliśmy, że z Lhasy trzy osoby odjadą pociągiem do Pekinu i samolotem do Polski. Jednak trudy podróży i przebywanie na znacznych wysokościach powiększyły grono „dezerterów". Ostatecznie opuszcza nas 5 osób. Natalia, Michał, Mirek i dwóch Tadeuszy. Żegnamy się serdecznie. Oni zwiedzą jeszcze Wielki Mur i Zakazane Miasto. Nam zostanie połykanie następnych kilkunastu tysięcy kilometrów w drodze tym razem na zachód.
Zostaje nas zatem 26 osób w 11 samochodach. I w takim konwoju opuszczamy Lhasę. Minione trzy dni, miniony ponad miesiąc minęły tak szybko i intensywnie, że dziwnie się czujemy na... tej samej stacji benzynowej, na tym samym odcinku drogi.
Jedziemy ponownie przez zielona kotlinę Lhasy. Znajduje się niżej o tysiąc metrów niż większość tybetańskich dolin górskich. Więc jedziemy przez okolicę, która już świętuje żniwa. Jęczmień, odrobina pszenicy już zżęte. Stoją w grzecznych rzędach snopków. Lecz już po 70 kilometrach wjeżdżamy w rejon, gdzie do żniw jeszcze daleko.
Wracamy do Shigatse, które już znamy. Chyba rozbestwiliśmy się w tej Lhasie bo znów nocujemy w hotelu, który ma więcej gwiazdek niż przyzwoitość nakazuje. Część grupy zmyka na biwak za miasto. Naszemu opiekunowi chińskiemu bardzo się to nie podoba. Twierdzi, że przez nas postarzał się już o 10 lat. Odrobinę racji ma, zdecydowanie jesteśmy zbieraniną indywidualności. Mimo to w „hotelowym" gronie toczymy długie Polaków rozmowy do późnej nocy. I żegnamy się na jakiś czas z dobrodziejstwami cywilizacji. Choćby z czystą łazienką...
Szczegóły na www.rp.pl/Tybet2013 oraz na stronie www.discover4x4.com.
Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA