fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Argentyńczyk kandydatem na szefa Banku Izraela

Piotr Aleksandrowicz
Piotr Rudzki
Były prezes banku centralnego Argentyny, Mario Blejer jest trzecim kandydatem na stanowisko szefa Banku Izraela po rezygnacji 2 poprzednich w atmosferze skandali.
Premier Benjamin Netanjahu i minister finansów Yait Lapis są ostro krytykowani przez opozycję i środki przekazu za nieudane próby znalezienia szefa instytucji emisyjnej. To już trzeci raz w ciągu 5 tygodni od 30 czerwca, gdy fotel prezesa opuścił Stanley Fischer (a zapowiedział to w styczniu). Bankiem kieruje tymczasowo wiceprezes Karnit Flug. Kobieta zapowiedziała, że odejdzie z banku po zatwierdzeniu nowego prezesa, bo pominięto ją w gronie kandydatów na to stanowisko.
Najpierw wycofał się Yacob Frenkel po informacjach mediów, że został aresztowany w 2006 r. za kradzież w sklepie na lotnisku w Hongkongu. Zarzuty wobec niego wycofano, ale Frenkel uznał, że stał się ofiarą „polowania na czarownice" i zrezygnował. Kierował bankiem centralnym w latach 90.; jego kandydaturę zgłosili w czerwcu premier i minister.
Dwa dni później zrezygnował główny ekonomista Banku Hapoalim, Leo Leiderman, podając powody osobiste. Nie wyjaśnił obszerniej swej decyzji, co wywołało spekulacje w mediach, że przyczyną mogły być rewelacje, jakoby miał zwyczaj zasięgać rad astrologów.
Obie rezygnacje wywołały reakcje przeciwników rządu, którzy zażądali zmiany procedur sprawdzania kandydatów na najwyższe stanowiska w państwie. Doszły do tego pytania o właściwe oceny i kompetencje premiera w czasie, gdy ma problemy we własnej partii Likud i jest atakowany w parlamencie. Krytycy zwracają uwagę, że o incydencie w Hongkongu można było dowiedzieć się z Google'a.
- Mieli prawie pół roku od czasu, gdy Stanley Fischer zapowiedział rezygnację i nie przygotowali kandydatów, nie sprawdzili ich, nie zrobili żadnych przygotowań, jakich należało oczekiwać — stwierdził profesor nauk politycznych na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, Szlomo Avineri.
Wśród ludzi interesu próżnia na stanowisku prezesa wywołała niepokoje, kto kieruje polityką finansową w czasie, gdy gospodarka Izraela zwalnia, a populiści i lewica chcą głębokich zmian.

Dwaj kolejni rezygnują

Wybranie następcy S. Fischera, powszechnie chwalonego podczas 8 lat kadencji nie było łatwe. Gdy Netanjahu i Lapid zgłosili kandydaturę Frenkla, rynek przyjął to z zadowoleniem. Tymczasem dziennik „Haarec" ujawnił incydent z 2006 r. w Hongkongu i choć policja wypuściła go z przeprosinami, Frenkel wycofał się.
Gdy zgłoszono kandydaturę Leidermana, wiceprezes Flug uważana od dawna za logiczną następczynię obraziła się i zapowiedziała odejście z banku. Opozycja zarzuciła rządowi seksizm. Leiderman zostałby z łatwością zatwierdzony przez komisję Turkela, ale ten ekonomista urodzony w Argentynie uznał po konsultacjach z rodziną, że woli pracować nadal w Hapoalim i na uczelni w Tel Awiwie.
Do jego rezygnacji doszło, gdy komisja kwalifikacyjna otrzymała przynajmniej jeden „cynk", że powinna sprawdzić okoliczności jego odejścia z Deutsche Banku, gdzie 10 lat temu kierował działem badań wschodzących rynków. „Haarec" podał, że przyczyną odejścia była skarga na nękanie seksualne, ale nie ujawnił ładnych szczegółów. Sam Leiderman wyjaśnił, że podczas jego kariery zawodowej nie było radnych skarg na niego, sam wycofał się z tego „koszmaru", a Deutsche Bank nie skomentował powodów jego odejścia.
Premier Netanjahu oświadczył, że zastanowi się dłużej na następną kandydaturą. Jego krytycy uważają, że odmowy Frenkla i Leidermana odstraszą dobrych kandydatów.

Trzeci kandydat

Znalazł się jednak kolejny odważny. Mario Blejer, absolwent Uniwersytetu Chicagowskiego, zwolennik liberalnej gospodarki (65 lat) pracował przez 21 lat na wysokich stanowiskach w MFW i Banku Światowym, później był krótko prezesem banku centralnego Argentyny w czasie kryzysu w tym kraju w 2002 r. Ustąpił ze stanowiska po rozdźwiękach z ministrem gospodarki
Blejer jest mężem ekonomistki Piroski Nagy, któraa jako pracownica MFW miała w 2008 r. romans z szefem Funduszu Dominique Strauss-Kahnem. Kobieta odeszła z MFW, obecnie jest szefem ekipy doradców głównego ekonomisty EBOR, Erika Berglöfa.
Innymi kandydatami do kierowania Bankiem Izraela są b. wiceprezes, prof. Zvi Eckstein, b. dyrektor generalny resortu finansów i szef banku Mizrahi-Tefahot, Victor Medina i generalny kontroler w resorcie finansów Michal Abadi-Boiangiu.
Komisja Turkela ma przesłuchać wszystkich. Nie wiadomo, czy afera DSK-Nagy nie zaszkodzi jej mężowi.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA