fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Banki

Byli menedżerowie hamburskiego banku przed sądem

W Niemczech startuje proces, który może stanowić podstawę scenariusza filmu w stylu Bonda. Przed obliczem Temidy staje sześciu byłych menedżerów HSH Nordbanku, z byłym prezesem Dirkiem Jensem Nonnenmacherem na czele. Nadany mu przez media przydomek „Dr No" zawdzięcza on prawdziwemu tytułowi doktorskiemu.
To pierwszy w Niemczech proces karny za domniemane grzechy związane z kryzysem finansowym. Niemiecki „Dr No" i jego byli podwładni są sądzeni za transakcję Omega 55, której przedmiotem były  oparte na długu instrumenty CDO (collateralized - debt obligations).  Na ławie oskarżonych jest też inny były szef hamburskiego banku Hans Berger.
Nonnenmacherowi i Bergerowi prokuratura zarzuca nadużycie zaufania i fałszowanie zapisów księgowych dotyczących Omegi 55 z 2007 roku, z powodu której bank stracił 160 milionów euro. Dwa lata później HSH Nordbank musiał skorzystać z pomocy publicznej. Z budżetu centralnego i landu bank ten dostał 30 miliardów euro, część w formie gwarancji.
- Już tego samego dnia, kiedy transakcja została zawarta przyniosła ona stratę w wysokości 62 milionów euro - powiedziała w wywiadzie prasowym Anna Frombach, rzeczniczka hamburskiej prokuratury. Jej zdaniem pod każdym względem operacja ta nie była uzasadniona i stała w sprzeczności z wcześniejszymi decyzjami kierownictwa banku.
Drugą stroną transakcji Omega 55 o wartości 2,4 miliarda euro, przeprowadzonej pod koniec 2007 r. był francuski bank BNP Paribas. Działo się to w początkowym okresie kryzysu finansowego.
Omega 55 umożliwiała HSH Nordbankowi transfer ryzykownych pożyczek do specjalnego wehikułu tak właśnie nazwanego. Dzięki temu bank mógł zmniejszyć potrzeby kapitałowe i ustabilizować rating kredytowy, co, według prokuratury,  było bardzo ważne w związku z planowaną pierwszą publiczną  ofertą sprzedaży akcji (IPO). Jednocześnie HSH Nordbank  przejął zobowiązania z tytułu kredytowych instrumentów pochodnych, które były powodem późniejszych strat.
Jeśli zarzuty prokuratury są uzasadnione Omega 55 „ wprawdzie  mogła nie być epicentrum transakcji, które doprowadziły do kryzysu finansowego, ale  z pewnością  była rezultatem związanej z nim presji- argumentuje Christian Schroeder, profesor prawa  z uniwersytetu w halle. Jego zdaniem  korzystanie z wehikułów specjalnego przeznaczenia, by nieco upiększyć bilanse, w okresie kryzysu było dość popularne.
Niemieccy prokuratorzy dobrali się do skóry wszystkim bankom, które wpadły w kłopoty podczas kryzysu finansowego. Akty oskarżenia sformułowano również przeciwko byłym menedżerom Bayerische Landesbank, SachsenLB i Landesbank Baden-Wuerttemberg.
Schroeder uważa, że te procesy nie naprawią systemu. Jego zdaniem nie można regulować biznesu przy pomocy prawa karnego, gdyż sankcje karne uderzają tylko w przypadki ekstremalne. Potrzebne są natomiast regulacje zapobiegające takim sytuacjom.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA