fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prywatna ewidencja czasu pracy nie wystarczy

Rzeczpospolita
Rejestracja czasu pracy to obowiązek pracodawcy. Na braku wykazów skorzysta pracownik sądzący się o płacę za nadgodziny. Sąd nie przyzna mu pieniędzy, gdy jedynym dowodem są jego własne zestawienia
Historia jakich wiele. Firma przeprowadza redukcję etatów ze względów ekonomicznych. Jeden ze zwolnionych przysłał pismo, w którym domaga się zapłaty za nadgodziny. Dołączył wykaz godzin, które przepracował nadliczbowo. Zakład od ponad 2 lat nie prowadził ewidencji jego czasu pracy. Czy oznacza to, że w ewentualnym procesie będzie bez szans na wygraną?Konieczny rejestr Ewidencjonowanie czasu pracy to bezwzględny obowiązek każdego pracodawcy. Kodeks pracy przewiduje pewne odstępstwa jedynie w przypadku osób pracujących w systemie zadaniowym, zarządzających zakładem w imieniu pracodawcy oraz tych, które otrzymują ryczałt w zamian za pracę w nadgodzinach lub w porze nocnej. Nie rejestruje się godzin ich pracy, ale pozostałe elementy muszą zostać odnotowane – np. dni pracy, wykonywanie czynności służbowych w święto, urlopy itd.Kara za braki Sytuacje, w których ewidencji nie ma, jest niepełna lub w inny sposób nieprawidłowa, nie należą do rzadkości...
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA