fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Muzyka

Kraftwerk lubi świat robotów

Perfekcyjny koncert Kraftwerku ?stał się pochwalną symfonią dla cywilizacji tworzonej przez człowieka
Fotorzepa, Bartosz Jankowski BJ Bartosz Jankowski
Klasycy elektropopu dali na poznańskim festiwalu Malta pierwszy w Polsce trójwymiarowy koncert 3D.
Oto magia technologii XXI wieku: gigantyczna pusta scena, ogołocona z wizualnych atrakcji wraz z pojawieniem się w piątkowy wieczór niemieckiego kwartetu przemieniła się w jednej chwili w barwny, trójwymiarowy świat. Poszły w ruch projektory, komputery, syntezatory, wypełniając przestrzeń niezwykle plastyczną i przestrzenną muzyką.
Zespół ubrany w ciasno przylegające do ciała kombinezony z fosforyzującą siatką linii pionowych i poziomych już w pierwszej kompozycji „The Robots" zadeklarował, że tworzą go ludzie-roboty. Muzyka grana była jednak na żywo. Taneczna, relaksująca, przyjemna. Podczas „Home Computer" kojarzyła się z domową imprezą, a tę aurę podtrzymał „Pocket Calculator": Ralf Hutter zaśpiewał go po polsku.
Rozczulające były obrazy pierwszych pecetów. Przypominały połączenie radia, telewizora i maszyny do pisania. W odróżnieniu od wielu elektronicznych zespołów Kraftwerk nie gra bowiem trenów o świecie podbitym przez zdehumanizowane cyborgi zrywające się spod kontroli. Robot to nasz robotnik i sługa. Tylko od nas zależy, według jakich zasad napiszemy operujący nim wzór, składający się przecież z neutralnych liczb. Płynęły one spokojnie ponad głowami fanów w czasie „Numbers".
W słowach „Jestem operator i mam swój kalkulator/Ja dodaję, odejmuję" wyrażała się prostota relacji z urządzeniami, które działają według czytelnych, racjonalnych zasad i nie komplikują życia, jeśli zaprogramuje się je w pozytywny sposób. Maszyny są inteligentne, ale wciąż bezbronne wobec ludzkich manipulacji. W „Computer World" negatywnymi bohaterami były mocarstwa monitorujące nasze życie w sieci. Nie zabrakło ekologicznego przesłania „Radioactivity".\
Kraftwerk - We Are the Robots
Generalnie jednak koncert stał się pochwalną symfonią dla cywilizacji tworzonej przez człowieka w świecie natury. Symboliczny obraz stanowiły wizualizacje towarzyszące „Tour de France". Peleton mknął asfaltową drogą, kolarze pracowali w jednym rytmie jak idealna maszyna.
„Auto-bahn", „Trans-Europe Express" i „Spacelab" ułożyły się w hymn na cześć możliwości szybkiego i sprawnego podróżowania – samochodem, szybką koleją, statkiem kosmicznym. Przyjemnie było poddać się sugestywnym wizualizacjom, które wprawiały w stan, jaki muszą odczuwać kosmonauci przyglądający się Ziemi z pokładu międzyplanetarnych stacji. Volkswagen i mercedes gnały po wspaniale gładkiej betonowej powierzchni.
Kraftwerk - Radioactivity
Animacje miały jakość filmów Pixara. Podkreślały awangardowość najwcześniejszych dokonań Kraft- werku, dzięki którym zespół jest dziś klasykiem techno i electropopu. W uznaniu zasług, zanim przyjechał na Maltę, doczekał się prestiżowych zaproszeń do nowojorskiego Museum of Modern Art i londyńskiej Tate Gallery.
W Poznaniu, zgodnie z refrenem „Musique Non Stop", grupa grała dwie godziny, dając aż cztery bisy. Oby nasze współżycie z elektroniką było równie idylliczne jak show Kraft- werk 3D.
Kraftwerk - The Model
 
Kraftwerk -Metropolis
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA