fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Czy poradnie dyskryminują dzieci z autyzmem i zespołem Aspergera

Adobe Stock
Na stronie internetowej jednej z warszawskich poradni Instytutu Matki i Dziecka pojawił się zapis informujący, że placówka nie prowadzi pacjentów autyzmem i zespołem Aspergera – donosi Onet. Po interwencji zapis został usunięty, ale dlaczego w ogóle się pojawił?

Informacja na stronie IMiD o nieprzyjmowaniu małych  pacjentów z zaburzeniami spektrum autyzmu oburzyła rodziców, którzy uznali, że jest to dyskryminacja – czytamy w onet.pl. Według informacji Onetu Instytut Matki i Dziecka zapewnił, że ten zapis to skrót myślowy i ostatecznie zdecydował się go usunąć ze swojej strony

Pani Edyta z Białegostoku, mama chorego dziecka, zwróciła się do IMiD w celu wyjaśnienia kontrowersyjnego zapisu. – Żyjemy w demokratycznym kraju, gdzie konstytucja gwarantuje każdemu dziecku, bez względu na wyznanie, kolor skóry czy choroby współistniejące, tutaj akurat autyzm, równe prawo dostępu do służby zdrowia – powiedziała w rozmowie z TOK FM.

Problem jest powszechny. Wiele poradni odmawia przyjmowania dzieci z autyzmem. To jednak pierwsza taka sytuacja, kiedy informację o tym umieszczono na stronie internetowej. Rodzice chorych dzieci jednogłośnie uważają taki zapis za oburzający i krzywdzący.

Na temat tego zapisu wypowiedział się prawnik Jarosław Jagura z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Całkowicie poparł on zszokowanych rodziców. 

– Informacja zawarta na stronie Instytutu może być odebrana jako dyskryminująca dla części pacjentów – przyznał. Rodzice mogą z niej wywnioskować, że ich dzieci mogą nie otrzymać pomocy z powodu swojej choroby.

Instytut Matki i Dziecka przyznał, że zapis na stronie poradni był niefortunny i mógł zostać opacznie zrozumiany. Przedstawicielka Oliwia Gissel w rozmowie z TOK FM wyjaśniła, że chodziło o to, że instytut nie prowadzi diagnozowania i leczenia autyzmu jako takiego, a zapis na stronie był „skrótem myślowym”. Poradnia nie specjalizuje się w prowadzeniu (leczeniu, terapii dodatkowych) pacjentów z rozpoznanymi całościowymi zaburzeniami rozwoju (np. autyzm dziecięcy, Zespół Aspergera). Nie oznacza to jednak, że ci pacjenci nie zostaną przyjęci i nie uzyskają pomocy w leczeniu innych chorób, którymi zajmuje się Instytut.

Cała sprawa wywołała ogromne kontrowersje i oburzenie wśród rodziców dzieci z zaburzeniami rozwoju. Sytuacji postanowił również przyjrzeć się Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

Źródło: Onet
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA