fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zadania

Gazem i prądem chcą przegonić smog

Adobe Stock
Coraz więcej miejscowości chce wprowadzić zakaz palenia węglem na swoim terenie. Najszybciej zostanie wprowadzony w jednym z nadmorskich kurortów.

Sopot, Racibórz i Podkowa Leśna chcą iść śladem Krakowa i wprowadzić zakaz palenia w piecach węglem i drewnem. Liczą na to, że dzięki temu pozbędą się smogu w sezonie grzewczym.

Status uzdrowiska zobowiązuje

- Sopot posiada status uzdrowiska. Dlatego bardzo zależy nam na jakości powietrza w naszym mieście. W ub.r. mieliśmy 14 dni, kiedy zostały przekroczone dopuszczalne normy. Zgodnie z prawem w 35 dni w roku takie przekroczenia są możliwe. W bieżącym roku przekroczenia norm odnotowaliśmy jednego dnia – mówi Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu.

Czytaj też:  Kary za brak efektów w walce ze smogiem

- Zwróciliśmy się więc do marszałka województwa pomorskiego, by przygotował uchwałę antysmogową tylko dla Sopotu. Jest już jej projekt. Przewiduje on, że od 1 stycznia 2024 r. nie będzie wolno ogrzewać domów i mieszkań paliwami stałymi, czyli węglem i drewnem. By było to możliwe, musimy do tego czasu wymienić wszystkie stare piece węglowe, których jest u nas przeszło 300. Naszym mieszkańcom proponujemy dopłaty do wymiany. Jeżeli zrobią to w przyszłym oraz w 2021 roku, to mogą liczyć na pokrycie wszystkich kosztów wymiany pieca, w 2022 r. już tylko 80 proc., a w 2023 – 60 proc. – tłumaczy Skwierawski.

Część budynków ze starym ogrzewaniem należy do miasta. Często najemcami tych budynków są osoby starsze, mniej zamożne.

- Od kilku lat dopłacamy im do wymiany systemu ogrzewania nawet do 100 proc. Możemy również wykonać wymianę za najemcę, dopłacamy do kosztów samego ogrzewania i proponujemy obniżkę czynszu o połowę, by zachęcić do zmian. I ten system się sprawdza – podkreśla wiceprezydent.

W Raciborzu decyzja jeszcze nie zapadła.

- Obecny prezydent miasta Racibórz powołał specjalną komisję, która zajęła się jakością powietrza w mieście. Z przedstawionych przez nią rekomendacji wynika, że powinno się wprowadzić zakaz palenia węglem i drewnem. Nie będzie to proste, bo trzeba będzie wymienić wiele pieców starej daty. Decyzja co do zakazu nie została więc jeszcze podjęta - wyjaśnia Marcin Wojnarowski z Urzędu Miasta Racibórz.

Propozycje antysmogowe podobają się ekologom. Oprócz Sopotu i Raciborza, nad uchwałą pracuje m.in. Podkowa Leśna.

- Co prawda uchwały obejmą nie całe województwo, ale pojedyncze miejscowości, jednak mają one szansę przynieść pożądany efekt - twierdzi Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

- Przykładem jest Kraków, który staje się zieloną wyspą wśród gmin z tzw. obwarzanka krakowskiego. Mimo, że do Krakowa napływa smog z sąsiednich gmin, to i tak powietrze jest czystsze niż przed wprowadzeniem zakazu - wyjaśnia Piotr Siergiej.

Prawie zielona wyspa

Pierwszym miastem, gdzie wprowadzono całkowity zakaz palenia węglem i drewnem jest Kraków. Zakaz ten obowiązuje od 1 września br.

- Widać już pierwsze efekty zakazu. Powietrze w Krakowie jest czystsze, aniżeli rok temu. potwierdza Paweł Ścigalski pełnomocnik Prezydenta Miasta Krakowa ds. Jakości Powietrza.

- W październiku oraz w listopadzie jest wyjątkowo ciepło. Piece nie są więc w pełni wykorzystywane, ale i tak różnica jest duża. Te osoby, które jeszcze w pełni nie wymieniły palenisk, starają się dogrzewać budynki alternatywnymi źródłami ciepła. Wiedzą, że stosując węgiel i drewno narażają się na interwencję straży miejskiej, która może skierować sprawę do sądu lub nałożyć mandat. Wygląda też na to, że sąsiedzi pilnują się nawzajem. Sporo mamy zgłoszeń do służb ze strony samych mieszkańców. Podajemy również systematycznie w mediach ile było kontroli straży miejskiej i w efekcie jakim postępowaniem zakończyły się prowadzone działania prewencyjne - tłumaczy.

W Krakowie wobec osób ignorujących przepisy uchwały antysmogowej mogą zostać wyciągnięte konsekwencje wynikające z przepisów prawa (pouczenie, mandat karny od 20 zł do 500 zł lub skierowanie wniosku o ukaranie do sądu – grzywna do 5 tys. zł). Każdy ujawniony przypadek spalania paliw stałych jest rozpatrywany indywidualnie, a decyzje o sankcjach strażnicy podejmują w oparciu m.in. o aspekty: socjalne, formalno-prawne, techniczne. Z danych krakowskiej straży miejskiej wynika, że w pierwszych dwóch miesiącach obowiązywania zakazu spalania węgla i drewna w Krakowie przeprowadzono 1430 kontroli palenisk. Ujawniono 65 wykroczeń, nałożono 19 mandatów karnych na kwotę 4900 zł, pouczono 3 osoby, przygotowano 43 notatki pod wniosek o ukaranie do sądu.

- Jednocześnie przypominamy, że osoby o niskich dochodach mogą liczyć na wsparcia finansowe ze strony Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - dodaje Paweł Ścigalski.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA