fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Auto w przejściu podziemnym warszawskiego metra

Samochód do przejścia podziemnego na stacji metra Stokłosy wjechał w sobotę wieczorem. Okoliczności incydentu wyjaśni policja.
Facebook/Obywatele Ursynowa
Stołeczna policja będzie wyjaśniać okoliczności incydentu na stacji metra Stokłosy. Ktoś wjechał samochodem do przejścia podziemnego.

Na nietypowy widok pasażerowie pierwszej linii podziemnej kolejki mogli się natknąć w sobotę wieczorem.

Kierowca wjechał do przejścia podziemnego na poziomie punktów usługowych. Znajduje się ono po południowej stronie stacji Stokłosy, niedaleko wejścia na peron.

Zdjęcie samochodu na stacji Stokłosy udostępniła jedna z mieszkanek w grupie Obywatele Ursynowa na Facebooku.

Co od razu wywołało dyskusję internautów. - Szukanie miejsca do parkowania weszło na nowy poziom?" – pytał jeden z internautów.

Inni sugerowali, że może kierowca bezrefleksyjnie posłuchał wskazówek nawigacji.

A jeszcze inni zastanawiali się, czy to nie pracownicy metra wjechali do przejścia - Na Stokłosach jest taki zjazd do metra. Może to samochód kogoś z obsługi metra i wjechał na chwilę? – pytał jeden z internautów.

A kolejny interesował się czy „Izabella C. wyszła z więzienia?" O tej kobiecie było głośno sześć lat temu. Będąc po wpływem alkoholu wjechała do przejścia podziemnego przy Rotundzie w Warszawie.

Wcześniej wjechała mercedesem na czerwonym świetle na rondo Dmowskiego. Uderzyła w inne auto, następnie w słup i przebiła barierki ochronne. Nikomu nic się nie stało, bo był środek nocy.

Po dwóch latach sprawa przeciwko Izabelli C. została umorzona, bo okazało się, że w chwili zdarzenia była niepoczytalna.

Decyzją sądu kobieta trafiła do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Okazało się też, ze już kilka miesięcy wcześniej została zatrzymana za jazdę pod wpływem alkoholu. Nie wiadomo czy Izabella C. opuściła szpital.

Wczorajsze wydarzenie na stacji metra Stokłosy zarejestrowały kamery monitoringu. Pracownicy metra zabezpieczyli nagranie a o sprawie powiadomili policję, która teraz będzie wyjaśniać okoliczności tego zdarzenia.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA