fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

W sądzie i urzędzie

Los Angeles pozywa Monsanto/Bayera przed sąd

Adobe Stock
Dla koncernu Bayera nie kończą się prawne peregrynacje po przejęciu amerykańskiej firmy Monsanto.

Administracja Los Angeles zarzuca Monsanto, że przed dziesiątkami lat koncern wyrządził szkody ekologiczne. Teraz wniesiono w Kalifornii sprawę do sądu: Monsanto ma partycypować w kosztach oczyszczenia dziesiątek akwenów skażonych polichlorowanym bifenylem (PCB) i zapłacić odszkodowania – domagają się skarżący.

Jak poinformował koncern Bayera, zasadność tego oskarżenia będzie jeszcze sprawdzona, bo wychodzi on z założenia, że zarzuty są nieuzasadnione i koncern chce się przed nimi energicznie bronić.

Przemilczane zagrożenie dla przyrody

Monsanto sam dobrowolnie wstrzymał produkcję PCB przed ponad 40 laty. Przedtem sprzedawał on jednak produkty zawierające PCB firmom z branży przemysłowej i przetwórczej, które używały tych substancji do różnych celów. Jednym z ówczesnych klientów była także administracja amerykańska.

Skarżący zarzucają Monsanto, że przez dziesiątki lat przemilczał dramatyczne następstwa stosowania PCB dla przyrody i żywych stworzeń. Monsanto w latach 1935-1977 był jedynym producentem PCB w USA. Substancja ta została zakazana w 1979 r.

Koncern Bayera przejął Monsanto w ubiegłym roku za rekordową sumę 63 mld dolarów USA. Obrońcy środowiska od lat krytykują już amerykański koncern, ponieważ jest jednym z wiodących producentów materiału siewnego modyfikowanego genetycznie oraz środków chwastobójczych zawierających glifosat. Bayer odpiera wszystkie zarzuty.

Listy rzekomych nieprzyjaciół

Ostatnio wyszło na jaw, że Monsanto latami zbierał szczegółowe informacje o swoich krytykach. W odniesieniu do samych tylko Niemiec istnieje lista z prawie 300 nazwiskami polityków, działaczy ochrony środowiska i dziennikarzy.

W procesach w USA w sprawie szkodliwości glifosatu Bayer już trzykrotnie poniósł porażkę. Musi zapłacić kilkusetmilionowe odszkodowania, a procesów takich czeka go jeszcze więcej.

Bayer twierdzi, że glifosat przy właściwym stosowaniu nie jest szkodliwy dla zdrowia i wskazuje na liczne prace naukowe na ten temat.

Menagerowie, którzy podjęli brzemienną w skutkach i kontrowersyjną decyzję ws. przejęcia Monsanto, mają nadzieję, że sądy wyższych instancji złagodzą te wyroki. Presja na koncern w USA rośnie jednak wobec ponad 13 400 wniesionych przeciwko niemu skarg; przypuszczalnie rozważane będą polubowne porozumienia pozasądowe.

Źródło: DW
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA