fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Norweskiemu funduszowi wirus nie straszny

Adobe Stock
Norweski państwowy fundusz majątkowy nie zamierza zmieniać składu swojego portfela w reakcji na falę paniki ogarniającej światowe rynki na wieść o rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

- Horyzont inwestycyjny naszego funduszu to 30 lat, dlatego nie denerwujemy się przy różnego rodzaju chwilowych zakłóceniach – powiedział Yngve Slyngstad, prezes funduszu. – Oczywiście monitorujemy sytuację na rynkach, ale obecne ryzyko jest trudne do analizowania i dlatego nietypowe dla sytuacji, w której podejmujemy decyzje o sprzedawaniu lub kupowaniu akcji – dodał.

Prezes Slyngstad podzielił się takimi uwagami przy okazji prezentacji wyników inwestycji w 2019 r. Dały one 19,9 proc. zwrotu, czyli 180 mld USD, najwięcej w historii funduszu. To efekt globalnej hossy na rynkach akcji. Indeks MSCI World wzrósł w 2019 r. o 25 proc.

Wartość akcji w portfelu funduszu wzrosła o 26 proc., obligacji o 7,6 proc., a nieruchomości o 6,8 proc. Na koniec minionego roku fundusz dysponującymi aktywami o wartości 1,1 bln USD, 70,8 proc. trzymał w akcjach, 26,5 proc w obligacjach i 2,7 proc. w nieruchomościach.

Największe inwestycje w akcjach na koniec 2019 r. fundusz miał w Apple, Microsoft i Alphabet, a w inwestycjach w obligacje prym wiodły papiery skarbowe USA, po nich japońskie i niemieckie obligacje rządowe.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA