fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport

Paczkomaty pomogą napędzić elektromobilność

AdobeStock
Po pandemii nie wróciły już do świata sprzed paczkomatów wspierających rozwój zakupów w sieci.

Tymczasem oparcie miejskiej logistyki o automaty paczkowe i dostawy do nich przesyłek pojazdami z napędem elektrycznym pomoże w rozwoju zrównoważonego transportu i ograniczy negatywny wpływ emisji na środowisko – wynika z raportu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR „Automaty przesyłkowe. Zielone rozwiązanie dla ostatniej mili".

Wynika z niego, że emisje CO2 związane z dostawą do automatu w przeliczeniu na jedną paczkę  są w większości przypadków od 3 do 20 razy mniejsze w porównaniu do kurierów rozwożącymi przesyłki po domach samochodami dostawczymi. Jeden pojazd dostawczy jest w stanie w ciągu dnia dostarczyć do automatu przesyłkowego 13 razy więcej paczek niż klasyczny kurier do domu. Według raportu ZDG TOR, likwidacja jednego paczkomatu w danej części miasta mogłaby doprowadzić do pojawienia się nawet 13 dodatkowych pojazdów dostawczych, często zatrzymujących się w niekorzystnych dla płynności ruchu miejskiego lokalizacjach. Tymczasem 12 dodatkowych kurierów dostarczających przesyłki do domów w mieście wystarczy, by zniwelować efekty wymiany średniej wielkości autobusu miejskiego z tradycyjnym napędem na autobus elektryczny.

Paczka dojedzie z prądem

Jeszcze lepsze efekty dla środowiska może przynieść obsługa automatów paczkowych samochodami dostawczymi z napędem elektrycznym. Ma to być najlepszym rozwiązań dla masowej logistyki miejskiej. - Automaty przesyłkowe muszą stać się częścią miejskiej infrastruktury uwzględnianej w planach architektów i urbanistów. Natomiast współpraca z firmami oferującymi te urządzenia powinna stać się stałym zadaniem miejskich samorządów – przekonują eksperci ZDG TOR.

Przykładem jest Łódź, gdzie InPost będzie realizował program GreenCity. Miasto  w ramach porozumienia z firmą udostępniło jej 70 nowych lokalizacji, w których powstaną paczkomaty ze stacjami ładowania samochodów elektrycznych. Miasta, które przystąpią do programu GreenCity, będą miały pierwszeństwo w dostępie do floty e-aut dostawczych InPostu.

Zdaniem prezesa InPost Rafała Brzoski, paczkomaty już teraz są najbardziej ekologiczną formą dostawy. - Naszą działalnością ograniczamy emisję spalin w miastach o 66 proc., a na terenach wiejskich – jeszcze więcej. Nasz kurier dostarcza aż 1000 przesyłek w ciągu dnia pracy, podczas gdy kurier przywożący przesyłki bezpośrednio do domów dostarcza ich średnio 75 – mówił Brzoska podczas podpisania porozumienia z władzami Łodzi.

Automaty biją rekordy

Tempo wzrostu liczby automatów paczkowych bije w polskich miastach rekordy. Jeśli w 2014 r. było ich zaledwie 1,1 tys., to w chwili przygotowywania raportu tylko InPost miał ich ponad 11 tys., a tygodniowo uruchamiał 100. Siec własnych automatów paczkowych Smart Box chce także rozwijać Poczta Polska. Do 2022 r. chce mieć ich 2 tys., choć już na starcie zaliczyła potężną wpadkę – jeden z klientów zamiast paczki zastał w skrytce awizo. Pojawiają się już pierwsze automaty z logiem Cainiao do odbierania paczek AliExpress. Własne automaty paczkowe (pół tysiąca do końca grudnia, pierwsze 100 zacznie działać we wrześniu) będzie stawiał również Orlen w ramach usługi Orlen w Paczce.

Tej ekspansji trudno się dziwić. Analizy wskazują, że w 2026 r. wartość brutto polskiego rynku handlu e-commerce będzie na poziomie 162 mld zł. Trzy czwarte Polaków zamierza po pandemii utrzymać obecny poziom zakupów internetowych, a jedna dziesiąta jeszcze go zwiększy. Przy tym 97 proc. Polaków kupujących online nie jest w stanie czekać na dostawę dłużej niż 48 godzin. A 72 proc. badanych jest w stanie zapłacić więcej, jeśli towar zostanie dostarczony jeszcze w dniu zakupu. Przy tym handel elektroniczny zmienia zupełnie także sposób, w jaki korzystamy z infrastruktury w miastach. Zmianie ulega również charakter ruchu na ich ulicach. Co piąty badany e-konsument uważa, że brak możliwości odbioru przesyłki w punkcie czy automacie paczkowym jest negatywnym zjawiskiem.

Dlatego wraz z nieuchronnym wzrostem popularności zakupów w sieci wspieranie przyjaznych dla środowiska dostaw staje się realnym wyzwaniem polskich miast. - Jeśli zaniedbamy kwestię efektywności miejskiej logistyki, za kilka lat - pomimo wielomiliardowych nakładów na rozwój elektromobilności i zrównoważonego transportu - nasze miasta będą bardziej zatłoczone niż kiedykolwiek wcześniej – ostrzega raport ZDG TOR. Przykładem takiego scenariusza ma być Londyn, gdzie usunięcie z centrum miasta dużej części prywatnych samochodów nie przyniosło oczekiwanych skutków przez wzrost popularności dostaw związanych z elektronicznym handlem.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA