fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

XXI wiek: Przymusowe sterylizacje Indianek w Kanadzie

Kobieta z kanadyjskiego plemienia Inuitów, Library of Congress
Flickr
Jeszcze w 2017 roku w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan dokonywano przymusowej sterylizacji rdzennych mieszkanek. Kobiety szantażowano jeszcze przed urodzeniem dziecka, że nie zobaczą noworodka, jeśli nie zgodzą się na zabieg.

W ciągu ostatniego ćwierćwiecza dokonywano wymuszonej szantażem sterylizacji kobietach pochodzących z rdzennych plemion Indian zamieszkujących prowincję.

Kobiety były szantażowane groźbą, że nigdy nie zobaczą nowo narodzonego dziecka lub pozostaną w szpitalu do momentu, aż zgodzą się na sterylizację.

W ubiegłym roku 60 z wysterylizowanych kobiet wystąpiło do sądu z żądaniem odszkodowania za przeprowadzone zabiegi. Każda z nich domaga się 7 milionów dolarów kanadyjskich odszkodowania.

Kobiety reprezentuje kancelaria Maurice Law. Jej przedstawicielka, Alisa Lombard, szczegółowo opisała przypadki wysterylizowanych kobiet i konsekwencji, jakie poniosły w wyniku zabiegów: pogłębionej i nawracającej depresji, stanów lękowych. - Wielu z tych kobiet już z nami nie ma z tego powodu - pisze adwokatka w swoim raporcie.

Sprawa prowadzona jest przeciwko konkretnym lekarzom, organizacji Saskatchewan Health Authority, prowincji Saskatchewan i rządowi Kanady.

Przedstawicielka władz państwowych Jane Philpott opisała przymusową sterylizację jako "poważne pogwałcenie praw człowieka".

Władze największego miasta prowincji, Saskatoon, już w ubiegłym roku wystosowały oficjalne przeprosiny do skrzywdzonych kobiet. Stało się tak po opublikowaniu raportu, zamówionego przez władze miasta, który dotyczył praktyk prowadzonych na rdzennych Indiankach. Raport opracowały prawniczka Yvonne Boyer, Metyska, i dr Judy Bartlett, profesor na wydziale medycyny uniwersytetu w Manitobie.

W raporcie zamieszczono wywiady z siedmioma kobietami, opisującymi stosowane wobec nich "taktyki zastraszania", by zgodziły się na sterylizację. Ostatnie takie przypadki miały miejsce jeszcze w 2017 roku.

Yvonne Boyer, która jest obecnie senatorem prowincji Ontario, domaga się zbadania, czy proceder dotknął rdzenne mieszkanki również w innych prowincjach Kanady.

- Skoro zdarzyło się to w Saskatchewan, zdarzyło w Winnipeg, mogło się zdarzyć wszędzie tam, gdzie jest duża populacja rdzennych kobiet - przekonuje senator.

Źródło: cbc.ca
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA