fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dominik Antonowicz: Jacy kibice, takie społeczeństwo

Wojtek Szabelski
Stadion był zawsze miejscem reprodukowania wzorców męskości, okazywania jej i potwierdzania. Tu można bez skrępowania ją manifestować. Nie ma już zbyt wielu miejsc, gdzie można swobodnie wykrzyczeć, co to się zrobi z przeciwnikiem - mówi Dominik Antonowicz, socjolog.

Plus Minus: Lubi pan oglądać mecze piłkarskie?

Polska piłka jest wybitnie nieatrakcyjna i, prawdę mówiąc, nie da się jej oglądać.

To czemu tylu ludzi przychodzi na stadiony?

Dla stadionowej atmosfery i dla bycia razem. To jest coś niesamowitego. Ta wartość dodana do meczu jest większa niż boiskowa kopanina. Zresztą na stadiony przychodzą ludzie, którzy niekoniecznie są zainteresowani oglądaniem polskiej piłki.

Z jakich powodów tam przychodzą?

Lojalnościowych, wspólnotowych, aby poczuć się prawdziwymi facetami. W tym zindywidualizowanym świecie ludzie w końcu znajdują jakąś wspólnotę. Sformułowanie „bracia po szalu" to nie jest tylko metafora. Bycie częścią wspólnoty braterskiej jest ważniejsze niż oglądanie piłkarzy i ich legendarnych „centrostrzałów".

Kibicem zostaje się po to, by zamanifestować swoją męskość?

Może nawet nie tyle manifestować, ile potwierdzać. Wracamy do domu silniejsi, bo mamy kumpli i sobie pokrzyczeliśmy o ...

Źródło: Plus Minus
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA