fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Służby mundurowe

Armia rekrutuje psy do akcji poszukiwawczych

ROL
Labradory, owczarki niemieckie, setery czy teriery będą wkrótce służyły w Wojskach Obrony Terytorialnej.

Szef MON Mariusz Błaszczak wydał decyzję (nie została jeszcze opublikowana), na podstawie której żołnierze będą mogli korzystać z psów służbowych w czasie akcji ratowniczych. Dotychczas w Siłach Zbrojnych nie było takich psów.

Mają one służyć do „lokalizacji osób zaginionych np. w terenach trudno dostępnych", czyli będą wykorzystywane w akcjach poszukiwawczych. Chociaż wojsko przyznaje, że równie dobrze w czasie wojny do tropienia np. dywersantów. Najpewniej pierwsze takie zespoły zostaną sformowane przez Wojska Obrony Terytorialne. Pilotażowo prowadzą one już szkolenie pierwszej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej K9 WOT w 13. Śląskiej Brygadzie OT. Uczestniczy w nim kilkunastu żołnierzy. Zajęcia takie zostały zorganizowane m.in. z Grupą Poszukiwawczo-Ratowniczą OSP Wałbrzych. Wojsko szkoli nie tylko przewodnika z psem, ale także nawigatora, który ma m.in. wytyczyć trasę tak, aby przeczesać cały rejon i utrzymywać łączność ze sztabem akcji.

Do służby pies trafi po zaliczeniu egzaminu klasy „0" Państwowej Straży Pożarnej. Po zakończeniu szkolenia WOT będzie mógł podpisać kontrakt z przewodnikiem. Zajmie się wyżywieniem psa, jego szkoleniem, wyposażeniem oraz opieką weterynaryjną.

W WOT będzie mogło służyć aż 25 ras – od labradorów po owczarki niemieckie, setery czy teriery. WOT poszukuje chętnych do pełnienia takiej służby. Z przewodnikami, których psy już mają zdane egzaminy klasy „0" lub „1", kontrakt będzie podpisywany automatycznie, gdy tylko wstąpią oni do WOT – informują oficerowie tej formacji.

Osoby, które działają obecnie w grupach OSP, nie muszą z nich rezygnować, by zostać przewodnikiem także w WOT. Ochotnicza straż pożarna w czasie pokoju zawsze ma pierwszeństwo przed Wojskami Obrony Terytorialnej.

Co ważne, w WOT służba psów oparta będzie na istniejących przepisach – rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych w sprawie zwierząt wykorzystywanych w akcjach ratowniczych. Pełna gotowość takich grup będzie możliwa po zakończeniu trzyletniego cyklu szkolenia.

– Chcielibyśmy, aby w każdej brygadzie była taka grupa – mówi nam ppłk. Marek Pietrzak, rzecznik Dowództwa WOT.

Teraz w wojsku służy ok. 200 psów. Wykorzystywane są one m.in. przez Żandarmerię Wojskową, saperów oraz wojska specjalne. Wojskowe ośrodki kynologiczne wyszkoliły m.in. psy patrolowo-obronne, które mają być wykorzystywane do pilnowania amerykańskiej bazy rakietowej w Redzikowie, są też psy do wykrywania materiałów wybuchowych i broni, narkotyków (dla Żandarmerii Wojskowej) oraz psy bojowe wykorzystywane przez wojska specjalne (mogą zostać wykorzystane np. przy odbijaniu zakładników). Od dwóch lat przepisy pozwalają też na wykorzystywanie psów przez funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Psy wyszkolone do wykrywania materiałów wybuchowych uczestniczyły w misji w Afganistanie.

Kilka lat temu w czasie takiej misji zginął owczarek niemiecki Roki, który służył w jednostce w Kazuniu. Zginął przez przypadek, w wypadku drogowym. Kilka tygodni wcześniej uratował życie kilku osobom. Na poboczu drogi w jednej ze wsi, które kontrolowali nasi żołnierze, wskazał miejsce, gdzie została zakopana mina pułapka.

Egzaminy psów i przewodników organizowane są w Wojskowym Ośrodku Farmacji i Techniki Medycznej w Celestynowie koło Warszawy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA