Sędziowie i sądy

Losowanie spraw w sądach - czy system losuje sprawiedliwie?

AdobeStock
O tym, który sędzia dostaje konkretną sprawę, decyduje algorytm. Wkrótce może być gorzej. Trzeba będzie wybrać nie jednego, ale trzech sędziów.

Cały czas jest poprawiany System Losowego Przydziału Spraw (SLPS) we wszystkich sądach, który ruszył 2 stycznia 2018 r. Na razie działa tylko w połowie. Dzięki niemu obsadzono już sądy, które załatwią ponad 520 tys. spraw. Jednak im dalej, tym więcej pytań o system. Część dotyczy pilotażu i wyboru do niego konkretnych sądów.

Ruch w interesie

Sprawdziliśmy najnowsze dane. I tak, do 13 lutego 2018 r. rozlosowano dokładnie 526 130 spraw.

– Losowane są składy jednoosobowe i jednoosobowe z ławnikami. Losowy przydział składów trzyosobowych jest na razie w fazie testowej – informuje „Rzeczpospolitą" Ministerstwo Sprawiedliwości. Zdaniem sędziów właśnie wtedy zaczną się dużo większe problemy.

A jak jest dziś?

– Administrator systemu – Sąd Apelacyjny w Gdańsku – na bieżąco monitoruje poprawność jego działania. Zgłaszano problemy, które nie wynikały z błędów w oprogramowaniu, lecz były efektem niedokładnej znajomości wszystkich procedur przy wprowadzaniu danych w poszczególnych wydziałach sądów – tłumaczy MS. Przyznaje, że pojawiły się także wątpliwości związane z dostosowaniem specyfiki wydziałów do nowych przepisów.

Wszystkie te problemy były od razu rozwiązywane przez administratorów systemu. Odnotowano także sporadyczne zgłoszenia błędów technicznych związanych z niektórymi funkcjonalnościami systemu – po analizie zostały poprawione.

Sędziowie, z którymi rozmawialiśmy otwarcie, przyznają, że zostali wylosowani do kilku lub kilkunastu spraw. Dodają, że słyszeli o wpadkach. Wszyscy przytaczają przykład z jednego sądu, w którym system się zawiesił i wylosował jednego sędziego do kilkunastu spraw. Mówią też o sądzie, w którym od kilku dni nie ma osób upoważnionych do wprowadzania danych do systemu, losowanie więc stoi w miejscu. Jest też problem z sędziami, którzy są w delegacjach – system nie radzi sobie z ich pomijaniem.

– Nie słyszałem o spektakularnej wpadce. Sam zostałem wylosowany przynajmniej kilkanaście razy – potwierdza Bartłomiej Przymusiński, sędzia z Poznania.

Podkreśla jednak, że nie zmienia to faktu, iż nadal nikt z sędziów nie zna algorytmu, według którego losowanie się odbywa i nikt nie jest w stanie sprawdzić, czy sprawy są rozdzielane sprawiedliwie.

Niezależnie od sprawności systemu, sędziowie próbują dociekać, dlaczego pilotaż działania systemu odbył się w sądach w Warszawie, Gliwicach i Słupsku.

Wybrani z wielu

Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, wyjaśnia, że za wyborem jednostek wytypowanych do przeprowadzenia pilotażu SLPS)przemawiały przede wszystkim względy o charakterze logistyczno-technicznym.

W odniesieniu do Sądu Okręgowego Warszawa-Praga było to położenie niedaleko siedziby Ministerstwa Sprawiedliwości. Z kolei o wyborze Sądu Okręgowego w Gliwicach przesądziło to, że jeden z informatyków, który wspomagał tworzenie programu, mieszka w Gliwicach. W Suwałkach istotne było to, że jeden z sędziów delegowanych do Ministerstwa Sprawiedliwości, biorący udział w pracach nad SLPS, jest sędzią tutejszego sądu.

– Wdrażanie programu na etapie pilotażu polegało na weryfikacji przydziału sędziów referentów do spraw sądowych z wykorzystaniem aplikacji komputerowej. W efekcie pilotażu został sprawdzona poprawność tych elementów SLPS, które sądy stosują od 1 stycznia 2018 r. –dodaje wiceminister.

W kilka sekund

Jak działa? Każdego dnia wpływające do sądów sprawy są wprowadzane do systemu. Po zamknięciu sądów o tej samej porze w całym kraju automatycznie rusza losowanie. SLPS kolejno zajmuje się każdym wydziałem w 374 sądach w Polsce i przydziela wprowadzone sprawy. Operacja trwa kilka sekund.

Losowania w żaden sposób nie można przyspieszyć ani opóźnić. Następnego dnia wynik, w postaci raportu o przydzieleniu sędziego do danej sprawy, zostaje wydrukowany i włożony do akt. ©?

Sędziowie z komputera

Od 2 stycznia br. we wszystkich sądach w kraju działa system losowego przydziału spraw. Przedstawiamy go krok po kroku:

- każdy z sądów wprowadza do systemu komputerowego następujące dane: sygnatury spraw oraz sędziów, którzy orzekają w konkretnym sądzie;

- raz na dzień system dokonuje losowania sędziów do konkretnych spraw (odbywa się ono na serwerach znajdujących się w Ministerstwie Sprawiedliwości);

- na drugi dzień przewodniczący wydziału pobiera z systemu wydruk z wynikiem losowania. Widnieją na nim: sprawa i przydzielony do niej konkretny sędzia.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL